Przejdź do treści
Home » Wtyczka optinmonster.com.

Wtyczka optinmonster.com.

Do:

Temat: dodatkowe operacje.

Szanowni Państwo.

Jestem właścicielem bloga disable5.com, który zajmuje się problematyką osób niepełnosprawnych. Blog został zbudowany na systemie wordpress.org i przechowywany na serwerach server24.co.il

Połączyłem bloga ze swoim kontem w google analytics, które otworzyłem, wykorzystując do tego dedykowaną wtyczkę WordPress.

Kiedy zainstalowałem wtyczkę (a moim zamiarem było połączenie mojego bloga tylko z Google Analytics – a nie z żadną inną akcją) – kilka innych wtyczek zostało również automatycznie zainstalowanych na moim blogu:

aiseo score, wpforms, trustpulse oraz wtyczka optinmonster

W jaki sposób można wykorzystać te wtyczki do promowania witryny w różnych wyszukiwarkach? A jeśli te wtyczki nie są używane do bezpośredniej promocji witryny w wyszukiwarkach, to w jaki sposób można z nich korzystać?

Pozdrowienia,

assaf benjamini.

Post Scriptum. 1) Link do mojego bloga: https://disability5.com

2) Link do pobrania wtyczki optinmonster ze sklepu wtyczek WordPress:

https://www.disability5.com/wp-admin/admin.php?page=optin-monster-settings

A. Poniżej wiadomość, którą wysłałem do wykładowców na różnych uczelniach z zakresu arabistyki i islamistyki:

Do:

Temat: Zgłosiłem się.

Szanowni Państwo.

Apel wysyłam w różne miejsca. Chcę poznać Twoją opinię na temat, który tu poruszam.

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

Poniżej wiadomość, którą wysłałem w różne miejsca:

Do:

Temat: Propozycja tematu badawczego.

Szanowni Państwo.

Słyszałem w mediach (nie pamiętam gdzie i kiedy) o temacie, o którym będę pisał w kolejnych wierszach – i być może da się go zaproponować jako temat do dziennikarskiego śledztwa – oczywiście jeśli są dziennikarze, którzy byłby zainteresowany zajęciem się tym.

Chciałbym podkreślić, że nie jestem dziennikarzem ani profesjonalistą w tej dziedzinie – a piszę tę wiadomość tylko jako sugestię – i nic poza tym.

A do samego tematu:

Jak wiemy, w czasie wojny sześciodniowej w czerwcu 1967 r. państwo Izrael zdobyło Zachodni Brzeg, Półwysep Synaj i Wzgórza Golan. Jeszcze na krótko przed okupacją Wzgórz Golan przez IZRAEL mieszkała tam populacja (prawdopodobnie turkmeńska – ale mogła to być ludność innej narodowości lub religii) licząca kilkadziesiąt tysięcy osób.

Kiedy siły IDF przybyły na ten obszar, tej populacji nie było. Sprawa jest niezwykle zagadkowa: nikt nie ma wyjaśnienia tej tajemnicy: jak to możliwe, że kilkudziesięciotysięczna populacja po prostu zniknie na raz?

Oczywiście możliwych wyjaśnień może być kilka, ale nikt nie wie, co się naprawdę wydarzyło:

Jedną z możliwości jest to, że IZRAEL deportował ich na terytorium Syrii, ale jest problem z tym wyjaśnieniem: jeśli rzeczywiście tak było, to jak to możliwe, że arabskie media w tamtym czasie (a jak wiemy, robią to w pewnym stopniu) czy inny nawet dzisiaj) całkowicie to zignorował – a we wszystkich latach, które minęły od tamtego czasu, to media nie wspomniały o tym problemie, a nie próbowały go wykorzystać przeciwko IZRAEL-owi – jak można się było spodziewać w takiej sytuacji?

Drugą możliwością jest oczywiście zorganizowany wyjazd tej ludności do innych obszarów Syrii na krótko przed wojną, a jeśli rzeczywiście tak się stało, pojawia się pytanie, czy mogła istnieć jakaś koordynacja między oni i IZRAEL – a jeśli tak, jakie były wspólne interesy, które doprowadziły do takiego posunięcia.

A inna możliwość to oczywiście to, że reżim syryjski na krótko przed wybuchem wojny upewnił się, że ta ludność opuściła ten obszar (a właściwie wypędziła) – wtedy pojawia się pytanie, dlaczego tak się stało i jakie interesy to służyło.

Kolejną zagadkową sprawą jest milczenie mediów: od tego czasu do dziś, z wyjątkiem mediów arabskich, wszystkie inne media w IZRAELU czy na świecie nie wspominają o tej sprawie i wątpliwe jest, czy można znaleźć choćby jedną opublikowaną. artykuł na ten temat – w IZRAELU lub na świecie. Więc co próbują tutaj ukryć? Kogo interesuje nawet dzisiaj utrzymywanie tej sprawy w tajemnicy i nie wspominanie o niej?

I podsumowując: wiele pytań – a tajemnica pozostaje taka sama przez 50 lat, które minęły od tamtego czasu do dziś – 12 października 2022 roku.

Pozdrowienia,

assaf benyamini,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

IZRAEL, kod pocztowy: 9662592.

moje numery telefonów: w domu-972-2-6427757. Telefon komórkowy-972-58-6784040.

Faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il lub: asb783a@gmail.com lub: assaf197254@yahoo.co.il lub: assafbenyamini@hotmail.com lub: assaf002@mail2world.com lub: ass.benyamini @yandex.com lub: assaffff@protonmail.com lub: benyamini@vk.com lub: assafbenyamini@163.com

B. Poniżej moja korespondencja z Verdanem-przewodnikiem ze schroniska „Avivit”:

14 października

historia w kraju O tajemnicy uchodźców Ramatthe Golan

Yahoo/wysłane

Do:

vardhan

Piątek, 14 października o 17:13

Wardhan Szalom:

Przeczytałem artykuł. Okazuje się, że izraelskie media zajęły się tą sprawą…

Oczywiście, biorąc pod uwagę, że faktycznie miała miejsce powszechna deportacja mieszkańców przeprowadzona przez IZRAEL, pozostaje pytanie, jak to możliwe, że media arabskie w tamtym czasie nie próbowały szeroko wykorzystać tej sprawy w celu zaatakowania Izraela i w ten sposób staraj się działać przeciwko nam – jak można się było po nich spodziewać. Ale oczywiście, aby to sprawdzić, musisz znać arabski (a być może zwłaszcza arabski syryjski) na wysokim poziomie…

Na naszym następnym spotkaniu postaram się wymyślić inny temat/zagadkę, która nie jest w żaden sposób związana z tematem tego artykułu, aby go wam przybliżyć.

Pozdrowienia,

I z błogosławieństwem szczęśliwego święta i Szabatu Szalom,

assaf benyamini-mieszkaniec z mieszkania chronionego schroniska „Awivit”.

W piątek, 14 października 2022 o 12:00:30GMT +3, vardhan < bvardhan@gmail.com > napisał:

Kraj | Co się stało ze 130 tysiącami obywateli Syrii, którzy mieszkali na Wzgórzach Golan w czerwcu 1967 roku? Co się stało ze 130 tysiącami obywateli Syrii, którzy mieszkali na Wzgórzach Golan w czerwcu 1967 roku? Według oficjalnej wersji IZRAELSKIEJ większość z nich uciekła w głąb Syrii do końca wojny. Według dokumentów wojskowych i naocznych świadków tysiące wywieziono w transporcie przypominającym transport mieszkańców Lod i Ramla w 1948 r.

Udostępnij na Facebooku Udostępnij, a Twoi znajomi przeczytają artykuł za darmo Udostępnij artykuł przez e-mail Udostępnij artykuł przez e-mail poza talkbackami 17

trzymać

Zapisz artykuł na liście lektur

Czytanie Zen Wydrukuj artykuł Shay Fogelman-Tserovhashi. Fogelman Otrzymuj na e-mail alerty o artykułach autorstwa Shaya Fogelmana Alerty e-mail 29 lipca 2010 r. Zapach dojrzałych fig wypełnia nos, gdy tylko wjedziesz do wioski Ramataniya. W środku lata są już zbyt dojrzałe, a zapach fermentacji jest gęsty i przytłaczający. Pod nieobecność zbieracza figi gniją na drzewach. Bez przycinarki gałęzie dziko rosną, odłupując czarne bazaltowe ściany domów, przebijając się przez przemieszczone ramy okienne. Ich niepohamowane korzenie rujnują kamienne ogrodzenia otaczające podwórka. Z dachów zniknęły wszystkie czerwone dachówki. Bruk został przemieszczony. W niektórych oknach wciąż wiszą kraty, ale nie ma już drzwi. Tylko letnie węże sporadycznie wyłaniają się spod kamieni zawalonego muru, ptaki dziobią gnijące figi, a ogromny dzik, przestraszony, biegnie ścieżką, zatrzymuje się na chwilę i odwraca głowę do tyłu, jakby zastanawiał się, czy zgłosić prawo własności do ziemi, czy uciec przed życiem. W końcu ucieka.

Ze wszystkich dziesiątek syryjskich osad i wiosek pozostawionych na Golan po wojnie sześciodniowej Ramataniyeh jest uważana za najlepiej zachowaną wioskę. Prawdopodobnie bardziej ze względu na krótkie osadnictwo żydowskie pod koniec XIX wieku, a mniej ze względu na bizantyjską przeszłość, zaraz po wojnie został uznany za stanowisko archeologiczne i uratowany przed zębami buldożerów.

W syryjskim spisie ludności przeprowadzonym na Wzgórzach Golan w 1960 r. w Ramatani było 541 mieszkańców. W przededniu wojny sześciodniowej mieszkało tam około 700 osób. Według większości szacunków, na całym obszarze Golanu okupowanego przez Izrael w 1967 r. mieszkało od 130 000 do 145 000 mieszkańców. W pierwszym spisie ludności izraelskim, który przeprowadzono dokładnie trzy miesiące po zakończeniu walk, naliczono tylko 6011 obywateli. wszystkie terytoria Golan. W większości mieszkali oni w czterech zamieszkanych do dziś wioskach druzów, a ich mniejszość w mieście Quneitra, które powróciło do Syrii po wojnie Jom Kippur.

– Reklama –

Narodziny narracji

Najlepsze artykuły, aktualizacje i komentarze codziennie rano bezpośrednio na e-mail *

nbnimrod@gmail.com

Wprowadź adres e-mail, aby się zarejestrować

„Masowe wysiedlenie mieszkańców Syrii miało miejsce w czasie wojny i w jej ramach. Tutaj atak IZRAELSKI był frontalny, a Syryjczycy, cofając się krok po kroku, zmiecili ze sobą ludność cywilną” – napisał ówczesny minister Moshe Dayan. obrony, w artykule „The Seventh Day”, opublikowanym w amerykańskim czasopiśmie „Life” dwa miesiące po wojnie. Artykuł dotyczył przyszłości okupowanych terytoriów, ale Dayan szczegółowo opisał swoją wersję zniknięcia mieszkańców Golanu. „Kiedy armia syryjska przybyła w drodze do łańcucha wiosek, mieszkańcy pospieszyli, aby ich ewakuować. Zabrali swoje rodziny i rodziny i uciekli na wschód, aby nie znaleźli się między liniami i nie zostali trafieni pociskami armatnimi i bombami lotniczymi . Izraelski najazd na Syrię przebiegał na całej długości frontu syryjskiego, od granicy Jordanii do Libanu i na głębokości około dwudziestu kilometrów. A ten obszar, poza wioskami druzyjskimi, jest teraz pusty od cywilów.

Politycy, personel wojskowy i inni oficjalni mówcy w tym czasie również opisali ludność syryjską uciekającą z Golanu w podobny sposób. Na przykład Gideon Raphael, przedstawiciel Izraela przy ONZ, odpowiedział w liście wysłanym do Sekretarza Generalnego ONZ na twierdzenia przedstawiciela Syrii, że tysiące cywilów zostało wypędzonych ze swoich domów w miesiącach po wojnie i zauważył, że „większość ludność Wzgórz Golan uciekła jeszcze przed wycofaniem sił syryjskich”.

W podobnym duchu podążały ówczesne gazety. „Większość ludności arabsko-muzułmańskiej uciekła jeszcze przed wejściem IDF”, napisał Yoel Der w gazecie „Davar”, miesiąc po wojnie. Według niego „ta ucieczka nie była przypadkowa, gdyż osady te miały charakter półmilitarny”. W artykule Yehudy Ariela w „Haaretz” pod koniec czerwca stwierdzono, że „wszystkie wioski w Ramah zostały bez wyjątku zniszczone, wszyscy bali się zemsty”.

Reporter „Davar” Haim Izek, który około miesiąc po wojnie w imieniu wojska w towarzystwie oficerów udał się na wycieczkę prasową po Golanu, był zdumiony, gdy to opisał. O ich wizycie w placówce i wiosce Jalbina, w której według komendanta syryjskiego w przededniu wojny mieszkało około 450 mieszkańców, pisał: „Żołnierze zostali zabici lub schwytani, albo uciekli. A wśród uciekinierów była też cała niewalcząca ludność. Kobiety, dzieci i starcy, którzy tu byli. Jedyne dusze, które pozostały do ucieczki w tej placówce to opuszczone zwierzęta hodowlane, błąkające się po ścieżkach i bulwarach spragnione i głodne. Mały cielę zbliża się do naszego samochodu Naprzeciwko stoją i patrzą na nas dwa chude osły, a kiedy opuszczamy wioskę, patrzy na nas pies, który zapomniał szczekać.

W specjalnym wydaniu „Rozmowy tygodnia”, z okazji rocznicy okupacji Golanu, Ruth Bundy napisała: „Arabskie wioski wzdłuż dróg są opuszczone… wszyscy uciekli do ostatniego człowieka przed przybyciem IDF scena, ze strachu przed okrutnym okupantem. Uczucie na widok opuszczonych wiosek waha się między pogardą przed odrapanymi chatami Hamra – tą, którą „postępowy” reżim był w stanie dać swoim rolnikom – a między smutkiem z powodu widok stosunkowo dobrze utrzymanych domów czerkieskiej wioski Ein Zivan – głupcy, dlaczego musieli uciekać Między poczuciem dobrobytu, że terytoria są puste od ludzi i wszystkich naszych problemów, 70 tysięcy więcej muzułmanów nie zostały dodane do płaskowyżu,i między uczuciem dyskomfortu przed wyschniętym korytem i opuszczonym sadem, przed dużym drzewem figowym przy domu z czerwonym dachem, przed wszystkimi tymi znakami pracy i uwagi, które pozostają świadectwem ludzi, którzy kochał swój dom.”

Z biegiem lat ta narracja przeniknęła również izraelskie literaturę faktu i książki historyczne. W książce „Historia Golanu” badacz Natan Shor, który napisał ponad dwadzieścia książek i ponad sto artykułów na temat historii Ziemi Izraela, zdecydował się zacytować piąty list, który Izrael wysłał do Bezpieczeństwa ONZ w odpowiedzi na syryjskie roszczenia dotyczące deportacji cywilów. Napisał: „Przed ich wycofaniem władze wydały rozkaz armii syryjskiej, aby mieszkańcy wiosek na Golanie opuścili swoje domy i majątek i natychmiast opuścili swoje wioski na wygnanie w obrębie terytoriów syryjskich. Tylko mieszkańcy wiosek druzyjskich na północne Golan nie zastosowało się do tej instrukcji. Ze wszystkich innych wiosek mieszkańcy zniknęli jak machnięcie ręką”.

Z biegiem lat od czasu do czasu pojawiały się także inne zeznania, historie żołnierzy i cywilów, którzy przebywali w tym czasie na Golanie i byli bezpośrednimi świadkami lub brali czynny udział w zainicjowanej deportacji ludności cywilnej. I co zaskakujące, nawet w badaniach historycznych, które uważa się za poważne, pisarze ignorowali te zeznania i trzymali się narracji ucieczki. „Słyszałem dowody na to, że sprawy nie wyglądały tak, jak oficjalnie mówi nam Izrael przez te wszystkie lata” – mówi jeden z głównych badaczy w tej dziedzinie, który kilka lat temu opublikował jedną z najważniejszych książek napisanych na Golanie. „Świadomie się tym nie zajmowałem i postanowiłem trzymać się dotychczasowej narracji.

Inny historyk wyjaśnił, że idzie z prądem, nie chcąc być nazywany „historykiem lewicy”. Twierdzi, że „była ucieczka i była deportacja. Choć jest to temat, który uchodzi za kontrowersyjny, każdy, kto badał ten okres, doskonale wie, że były i te dwie rzeczy. Nie miałem narzędzi do ich dogłębnego zbadania i nie było to w centrum moich badań, dlatego nie widziałem sensu wgłębiać się w ten problem ani nigdy o nim nie pisać, głównie po to, by nie zostać zaszufladkowanym jako historyk. który zajął stanowisko w złożonej sprawie”.

Ucieczka na pola

Podobnie jak na frontach egipskim i jordańskim, izraelskie zwycięstwo w 1967 roku było szybkie i przytłaczające również na arenie syryjskiej. W ciągu 30 godzin walk, od rana 9 czerwca do wejścia w życie zawieszenia broni, następnego dnia o godzinie 18:00, siły IDF przejęły kontrolę nad pasem lądu o długości około 70 km i głębokości średnio 20 km. Armia syryjska, okopana i dobrze wyposażona na całej długości i szerokości frontu, w dużej mierze rozpadła się jeszcze przed spotkaniem z atakującymi siłami, mimo że cieszyła się przewagą topograficzną.

Atak naziemny poprzedziły trzydniowe ostrzały artyleryjskie i bombardowania z powietrza. Wiele syryjskich placówek zostało zniszczonych w wyniku bombardowań, podobnie jak znaczna liczba domów, stodół i obiektów cywilnych w pobliskich wioskach. Oczywiście były też urazy psychiczne. Obecnie rozpoczął się exodus ludności cywilnej w kierunku Damaszku – według większości szacunków kilka tysięcy.

Po trzech dniach ciągłego ostrzału morale bojowników syryjskich w placówkach było niskie. Rozkazy z dowództwa armii w Damaszku były niezdecydowane, a czasem sprzeczne. W zasięgu wzroku nie było żadnych posiłków. Wtedy też zaczęło się doświadczenie wojskowe. Według dowodów zebranych w Syrii po wojnie początkowo żołnierze administracji uciekli z macierzystej bazy. W ślad za nimi wycofali się wyżsi oficerowie z dowództwa dywizji w Kuneitrze oraz dowódcy niektórych jednostek frontowych. Wraz z nimi wyjechało kilkaset lub tysiące innych obywateli, członków ich rodzin. Wraz z początkiem izraelskiego ataku naziemnego napływ uchodźców wzrósł.

Nie ma wątpliwości, że wielu obywateli Syrii dołączyło do uciekających sił armii przed izraelskim atakiem i po nim. Wielu, ale nie wszystkich. Według syryjskich szacunków dokonanych około tydzień po wojnie tylko około 56 tysięcy obywateli opuściło w tym momencie Golan. Kilka dni później, 25 czerwca, syryjski minister informacji Muhammad al-Zouabi stwierdził na konferencji prasowej w Damaszku, że tylko 45 000 cywilów opuściło okupowany obszar. W ogniu bitwy nie sporządzono uporządkowanej ewidencji tych, którzy wyjechali i dziś nie da się tych danych zweryfikować ani zaprzeczyć, ale także z zeznań izraelskich żołnierzy wynika, że znaczna liczba syryjskich mieszkańców pozostała na Golanie .

„Pamiętam, że widzieliśmy ich dziesiątki, a czasem nawet setki na polach, poza wioskami” – mówi Elisha Shalem, dowódca 98. Batalionu Spadochronowego Rezerwy. Po tym, jak jego batalion brał udział w okupacji północnej Samarii, jego żołnierze zostali zrzuceni z helikopterów w ostatnim dniu wojny na południowym Golanie, na terenie, gdzie obecnie znajduje się kibuc Mitzer. „Naszym celem było jak najgłębiej wniknąć w Golan przed wejściem w życie zawieszenia broni” – mówi. „Nie interesowało nas zajmowanie placówek lub wiosek. Liczba incydentów pożarowych z Syryjczykami w naszym sektorze była bardzo niska, byli oni głównie zajęci wycofywaniem się. W tym samym czasie, gdy lądowaliśmy z helikopterów, siła czołgów i kompania patrolowa również nadciągnęła z doliny Jordanu i od chwili, gdy dołączyliśmy do pojazdów, szybko ruszyliśmy na wschód, głównie głównymi drogami. Nie zatrzymywaliśmy się w drodze, więc nie mogliśmy tak naprawdę ocenić zakresu tego zjawiska. Ale podczas naszego ruchu na wschód wszystkie duże i małe wioski, które mijaliśmy, wyglądały na opuszczone. Obozy wojskowe również były całkowicie puste, z wyjątkiem kilku pojedynczych żołnierzy, którzy poddali się natychmiast, gdy nas zobaczyli. Ale z całą pewnością pamiętam, że widzieliśmy setki mieszkańców na polach i poza wsiami. Obserwowali nas z pola, z bezpiecznej odległości, czekając, co przyniesie dzień. W grze nie brała udziału ludność cywilna ani tutaj, ani nigdzie indziej na Wzgórzach Golan. Chociaż formalnie sekcja miała broń, my nie

Shalem szacuje, że mieszkańcy opuścili wsie zaraz po rozpoczęciu ostrzału, ale według niego prawdopodobnie czekali w okolicy na powrót do swoich domów po zakończeniu walk: „Jest to wzorzec zachowań, który znaliśmy w poprzednich okupacjach wojny. W Samarii był to dość powszechny wzorzec. Jiszuw, żeby zobaczyć, dokąd zmierzają. Byli to przeważnie prości ludzie, na pewno nie byli wielkimi politykami, a pod nieobecność jakiegokolwiek przywództwa zrobili najpotrzebniejszą rzecz, aby chronić swoje domy i własność.”

Opis Shalema jest poparty większością zeznań bojowników, z którymi przeprowadzono wywiady do artykułu. Prawie każdy, kto wyjął głowę ze swojego transportera opancerzonego lub czołgu, pamięta setki obywateli Syrii, którzy zebrali się poza osadami podczas dwudniowych walk na Golanie. Według dowodów, wielu obywateli przemieszczało się na wschód w konwojach, czasem razem z wycofującą się armią, ale wielu pozostało, mając nadzieję, że cywilne życie powrócą na swój kurs nawet pod rządami okupanta.

Nostalgia za Czerkiesami

„W dniu, w którym czołgi zaczęły okupować Golan, zebraliśmy małą paczkę rzeczy i wyszliśmy na pola” – mówi Nadi T., która urodziła się i wychowała we wsi Ramataniya. Miał 13 lat, gdy wybuchła wojna. Według niego, z wyjątkiem kilku starych i chorych, którzy zostali w domu, wszyscy mieszkańcy wsi zachowywali się tego dnia w ten sposób. „Zabraliśmy ze sobą kilka rzeczy, głównie trochę jedzenia, koców i ubrań, bo czerwcowe noce na Golanie bywają chłodne. Chciałem też zabrać zeszyty i dwie książki, które pożyczyłem od znajomego mieszkającego w Hoshniyeh, ale ojca powiedział, że nie ma sensu, bo niedługo wrócimy do domu i powinienem zabrać tylko rzeczy, które naprawdę Muszę”.

Do dziś Nadi żałuje, że nie zabrała zeszytów. Zapisał w nich pamiętnik z dzieciństwa, który zniknął. Zniknęły z nim książki, nowy rower, który kupił mu wujek w Damaszku, oraz złoty medal w biegu na 100 metrów, który Nadi wygrał w okręgowym konkursie w Quneitrze, kilka miesięcy przed wojną. Ale wspomnienia nie zniknęły. „Mieliśmy w Ramatani dobre życie, proste i skromne życie, bez telewizji i wszystkich luksusów, z jakimi dzisiaj dorastają dzieci. Może to nostalgia po sześćdziesięciu latach, ale wszystkie moje wspomnienia z Ramatanii są namalowane tylko pięknymi kolorami. Jako dziecko chodziłem kąpać się w wiosce przylegającej do wsi.Do dziś pamiętam smak jej wody.Nigdzie na świecie nie spotkałem się z tak dobrą wodą. Często spacerowałem też po polach wokół wsi, a kiedy miałem dziesięć lat, zbudowałem drewniany dom między gałęziami jednego z drzew figowych, które rosły na naszym podwórku. Miałem wielu przyjaciół we wsi iw pobliskim Khoshaniye, gdzie studiowałem w domu książkę.

„Rolnictwo było głównym źródłem utrzymania mieszkańców wsi” – mówi Nadi. „Jako dzieci od najmłodszych lat pracowaliśmy w polu. Dla nas była to przede wszystkim zabawa i lubiliśmy pomagać rodzicom w pracy na działkach, które były bardzo małe. Nie było traktorów ani innego sprzętu mechanicznego do prac rolniczych. O ile pamiętam nie było nawet pomp wodnych, większość działek była nawadniana kanałami, które wychodziły z jednego z dwóch źródeł znajdujących się w pobliżu wsi, prąd w domach był dopiero wieczorem, kiedy włączył generator. Czasami chodziliśmy do Kuneitry. Było tam duże kino i wiele sklepów. Do Choszanije chodziliśmy pieszo lub rowerem. Czasami jeździliśmy na osłach lub koniach”.

Nadi przez trzy dni przebywał ze swoim psem Khalilem, czterema braćmi, dwójką rodziców i starą babcią na polach w pobliżu Ramataniyi, obserwując dom, próbując ocenić, jaki będzie ich los. Mówi, że w nocy jego ojciec wracał do wsi, by doić dwie krowy rodziny i przynosić kawałki suszonego mięsa i słoik dżemu, który jego matka warzyła z fig. Ale nie pozwolono mu dołączyć do ojca i nigdy nie wrócił do domu.

Nadi był synem jednej z niewielu rodzin czerkieskich, które mieszkały w Ramatanii. Wszyscy pozostali mieszkańcy wsi byli pochodzenia turkmeńskiego. Obecnie mieszka w New Jersey, w małej społeczności Czerkiesów, która po wojnie wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Niektórzy członkowie jego rodziny nadal mieszkają w Syrii, więc nie jest gotowy ujawnić swojego pełnego imienia i nazwiska ani zostać sfotografowanym do artykułu.

Podobnie jak w Ramatanyi, także w innych osadach na Golanie populacja była głównie jednorodna. Na przykład w pięciu wioskach na północy, tuż u podnóża góry Hermon, żył Druz. Alawici mieszkali w trzech wsiach na zachód od nich, z których jedna, Reger, przetrwała do dziś. Na terenie miasta Quneitra znajdowało się 12 wsi czerkieskich, a na południe od nich kolejne 14 wsi turkmeńskich. Chrześcijanie mieszkali głównie w osadach wzdłuż drogi prowadzącej z południa płaskowyżu do węzła Raphid. Byli też Ormianie, Kurdowie, Mughrebowie i Hurani na Wzgórzach Golan.

Prawie 80 procent mieszkańców stanowili muzułmanie sunniccy, w większości potomkowie plemion koczowniczych, którzy przybyli wypasać swoje stada w XIX wieku. Większość z nich widziała, że było dobrze i zakładała stałe osiedla. Tylko 2% mieszkańców płaskowyżu w 1967 roku było nomadami. Na Golanie mieszkało również ponad 7000 uchodźców palestyńskich, których wioski zostały zniszczone podczas wojny o niepodległość.

Większość mieszkańców mieszkała w małych wsiach rolniczych, liczących od 200 do 500 mieszkańców. 20 000 mieszkańców miasta Quneitra utrzymywało się również głównie z handlu produktami rolnymi lub przetwarzania lokalnych surowców. Wbrew powszechnej opinii w Izraelu, ale na podstawie większości badań i zeznań, tylko niewielka mniejszość mieszkańców była zatrudniona przez syryjski system bezpieczeństwa.

W przededniu wojny na Golanie było 3700 krów, od jednego do dwóch milionów owiec i kóz (w zależności od pory roku) oraz 1300 koni, jak wynika z dokumentów oddziału syryjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Kuneitrze. Z zagrabionych dokumentów dowiadujemy się, że w ’66 na całym Golanie nie kupiono ani jednego traktora. Tylko jedno nowe mechaniczne narzędzie rolnicze pojawia się w zestawieniach statystycznych z tego roku, w kategorii „opryskiwacz silnikowy”.

Pierwsze dziesięć dni

„Mieszkańcy wracają na swoje miejsca”, donosił 16 czerwca Zeev Schiff, pisarz wojskowy Haaretz. „Wczoraj zaczęli zezwalać mieszkańcom wsi, którzy ukrywali się w okolicy, na powrót do swoich wiosek. Na równych drogach widziano wieśniaków maszerujących ze swoimi wytrząsarkami w kierunku wiosek. Udostępnili także ciężarówki dla kobiet i dzieci, aby je zabrały do wiosek”.

Pod koniec tygodnia Adit Zertal opisała to, co zobaczyła w Davar HaShavu: „Z jednego ze wzgórz, które schodzi na drogę, na wąskiej polnej ścieżce, nagle pojawia się dziwna karawana, przynajmniej w oczach tych, którzy jeszcze nie widziałem takich rzeczy. Kobiety, dzieci i jacyś starcy chodzą lub jadą na Osiołkach. Każdy kawałek białego materiału i każdy kawałek białego papieru, który znaleźli w swoich pojemnikach, wieszali na patykach i machali nimi na znak poddania się. wjechali na drogę, na miejsce zdarzenia pojawił się autobus Egged pełen izraelskich żołnierzy schodzących do doliny, a ludzie z konwoju, drżąc ze strachu, przylgnęli do boków autobusu, przycisnęli się do nich i machali rękami do okna. Krzyczeli: “Dhilkum! Dhilkum! Niech Bóg ci pomoże!” Zmęczeni i zakurzeni żołnierze, którzy walczyli tu wczoraj i pokonali niebezpieczną górę, którzy walczyli tu dzisiaj przeciwko żołnierzom ukrywającym się w domach wieśniaków, którzy teraz błagają o litość, odwracają głowy. Nie widzą strasznego widoku upokorzenia i poddania się. Izraelski oficer każe powracającym wrócić do domów i obiecuje starcowi, który jedzie na osiołku na końcu karawany, bo nic im się nie stanie.

Ale postawa potężnej armii i misji zmieniła się jeszcze przed wydrukowaniem gazet. W rzeczywistości, w tym samym dniu, w którym reporterzy wojskowi odwiedzili Golan i opisali powrót mieszkańców do wiosek, ppłk Szmuel Admon, dowódca wojskowy odpowiedzialny za ten obszar, wydał rozkaz ogłaszający całe Wzgórza Golan teren zamknięty. „Nikt nie może wchodzić na obszar Wzgórz Golan z obszaru poza nim i nikt nie może opuścić obszaru Wzgórz Golan na obszar poza nim, z wyjątkiem pozwolenia wydanego przez dowódcę sił IDF na tym obszarze” – czytamy w dekrecie , a dla tych, którzy go naruszają, grozi kara pięciu lat więzienia.

Przemieszczanie się obywateli syryjskich jest zabronione. Dokumenty rządu wojskowego dokumentują, jak dziesiątki mieszkańców, którzy próbowali wrócić do swoich domów, było codziennie aresztowanych i stawianych przed sądem w Quneitra. Tam większość z nich zeznała, że przyjechali tylko po resztę mienia. Inni mówili, że ich zamiarem jest powrót do domu. Wszystkie zostały później zakazane i deportowane.

Ale ci, którym udało się zinfiltrować, czasami odkrywali, że nie mają dokąd pójść. – Nie pamiętam dokładnie, kiedy to było, ale kilka dni po zakończeniu walk, może nawet niecały tydzień, otrzymaliśmy rozkaz rozpoczęcia niszczenia wiosek – mówi Elad Peled, dowódca 36. Dywizji w wojna. Przez dziesięć dni po zakończeniu bitew jego dywizja była odpowiedzialna za okupowany obszar Golan. Peled nie pamięta, kim były siły, które zniszczyły domy. „To była sprawa administracyjna, byłem zajęty aspektami wojennymi”, mówi, ale szacuje, że były to ciągniki batalionu inżynieryjnego, który podlegał jego dywizji. „Niektóre domy w ogóle nie potrzebowały traktora. Można było to zrobić traktorem” – komentuje.

Według Peleda, dowództwo prowadziło jasną politykę „i musiała ona zejść ze szczebla politycznego”, aby nie szkodzić druzyjskim i czerkieskim wioskom na Golanie. „Z wielu powodów państwo miało interes w ich zatrzymaniu” – mówi, ale nie pamięta, jaka była polityka w stosunku do pozostałych mieszkańców. Księga dokumentów o tym wie.

Pod koniec wojny oficerowie sztabu dywizji Peledu sporządzili raport wojenny opisujący przebieg bitew. W ostatnim rozdziale, w części zatytułowanej „Kontrola rządowa”, opisano m.in. działania dywizji w stosunku do ludności cywilnej w ciągu dziesięciu dni, kiedy Golan znajdował się pod jej kontrolą.

„Od 11 czerwca administracja zaczęła leczyć ludność, która pozostała na okupowanym terytorium, z naciskiem na mniejszości druzyjskie i czerkieskie…”, czytamy w raporcie, którego klauzula bezpieczeństwa była „ściśle tajna” i znajduje się obecnie w archiwach IDF. . Czynniki, które pozwoliły na obejrzenie go przez opinię publiczną przed upływem 50 lat, jak to ma miejsce w przypadku wrażliwych dokumentów, skreśliły kontynuację procesu. Skreślona kontynuacja zdania, jak widać w oryginalnym dokumencie, brzmiała „oraz ewakuacja pozostałej ludności”.

Peled nie pamięta fragmentu raportu ani poleceń wydanych w tej sprawie. Ale jego zdaniem w pierwszych dniach po wojnie na Wzgórzach Golan pozostało około 20 tysięcy cywilów. „Zostali ewakuowani lub pozostawieni, gdy zobaczyli, że wioski zaczęły być niszczone przez buldożery i nie mieli dokąd wrócić”. Peled Nie pamięta nazw wsi, które zostały zniszczone i w jakim regionie się znajdowały, ale z zeznań zebranych przez różne komitety ONZ od obywateli Syrii w ostatnich latach jest możliwe, że w pierwszej fazie po wojnie tylko wsie, które były w pobliżu starej granicy zostały zniszczone.

Zvi Raski, który w czasie wojny był dowódcą Gusz Tel Hai i jedną z najbliższych osób dowódcy generała Dawida (Dado) Elazara, przez cały czas trwania walk pozostawał w dowództwie PAK. Według niego: „Wysadzaliśmy też domy zaraz po zakończeniu walk, prawie wszędzie, gdzie się dało”. Yehuda Harel, jeden z pierwszych izraelskich osadników w Ramah, wspomina zniszczenie wioski Nias zaraz po wojnie. Eli HaLhami, który kierował wówczas wywiadem wojskowym w Syrii, Libanie i Iraku w Ammanie, ocenia, że „głównie chodziło o wioski, z którymi mieliśmy konto od czasów wojny na wodzie, wioski, z których padał ogień o osiedlach izraelskich lub tych, z których oddziały wyszły, by przeprowadzać ataki i ataki w Izraelu”.

Amnon Assaf, członek kibucu Maayan Baruch, który podobno był jednym z pierwszych obywateli Izraela, którzy wspięli się na płaskowyż, rzuca nieco światła na zakończenie procesu wyburzania wiosek w pobliżu granicy na południu płaskowyżu i los ich mieszkańców. „To było w pierwszych dniach po wojnie. Pojechałem z przyjacielem z kibucu na Wzgórza Golan. Mieliśmy przyjaciela z Maszku, który służył w patrolu pancernym, a odkąd poszli na Golan, nie słyszeliśmy cokolwiek od niego, z wyjątkiem tego, że może znajdować się w rejonie Netaf. Obywatelom Izraela nie wolno było wtedy wjeżdżać na Wzgórza Golan, więc nałożyliśmy błoto na naszego jeepa, aby żołnierze myśleli, że to pojazd wojskowy i nie zatrzymywać nas. Kiedy minęliśmy drogę, która otacza Kinneret, poniżej, pod klifami płaskowyżu, w rejonie Kursi, widzieliśmy duże zgromadzenie syryjskich cywilów. Szacuję, że było ich kilkaset. Zebrali się przed stołami, za którymi siedzieli żołnierze Zatrzymaliśmy się i zapytaliśmy jednego z żołnierzy, co robią. Odpowiedział, że rejestrują się przed deportacją.

“Nie jestem osobą o miękkim sercu, ale nawet w tym momencie czułem, że coś tu się dzieje. Pamiętam do dziś, nawet wtedy ten spektakl zrobił na mnie złe wrażenie. Ale to było de facto jak to było w Lod, Ramla i innych miejscach podczas wojny o niepodległość Byłem w batalionie Trzecim Palmach w tej wojnie i chociaż zostałem ranny w bitwie przed zajęciem Lod i Ramli wiedziałem, że to jest to, co moi przyjaciele Opowiedzieli mi o deportacji, kiedy przyszli mnie odwiedzić w szpitalu i oczywiście w następnych latach.

Nadi T. i jego rodzina również opuścili Golan w tamtych czasach. „Po zakończeniu wojny spędziliśmy mniej więcej tydzień u naszych krewnych w Chosznijeh. Zabroniono nam wchodzić do Ramtaniyeh. Początkowo ojciec wciąż wymykał się każdej nocy, by doić krowy, ale pewnego dnia wrócił zdenerwowany i powiedział, że żołnierze strzelił do niego. Powiedział, że Benes przeżył ostrzał i zobaczył, że jeden z mieszkańców, który z nim poszedł, został trafiony i upadł na polu. Następnego dnia odważył się znowu wymknąć. Uwolnił krowy z obory, zebrał się w koc kilka starych zdjęć, książek religijnych i trochę biżuterii jego matki, która była ukryta w jednej ze ścian.Może dzień lub dwa dni później przyszli izraelscy żołnierze i zabrali wszystkich pozostałych mieszkańców Khoshniyya.Pamiętam, że rozmawiałem przez długi czas z ojcem i innymi mężczyznami.

Ostatni mieszkańcy

W lipcu i wrześniu syryjscy mieszkańcy byli czasami widziani w ruchu lub ukrywaniu się wokół Wzgórz Golan, ale armia starała się ograniczyć ich ruch. 4 lipca dowódca generalny wydał rozkaz nakazujący cywilną godzinę policyjną we wszystkich rejonach Golanu „od szóstej wieczorem do piątej rano następnego dnia”. Tego samego dnia wydał dwa dodatkowe rozkazy ograniczające ruch obywateli. Jeden zdefiniował „obszar mieszkaniowy mieszkańców miasta Quneitra” i wyznaczył ich tylko do chrześcijańskiego sąsiedztwa miasta. Drugi dekret ogłosił „obszar wiejski” obszarem zamkniętym i zabronił wjazdu lub wyjazdu obywateli z dużego obszaru w centrum płaskowyżu i na południu.

W tym okresie na te tereny przybył Menachem Shani, który był jednym z pierwszych osadników w rdzeniu Nahal w Laika. „Naszym pierwszym zadaniem było zebranie porzuconego bydła, które rosło na Wzgórzach Golan. Właściwie były to głównie krowy, ale także owce i kozy. Większość mieszkańców wiosek uciekła i pozostawiła zwierzęta, aby wędrowały swobodnie. Zebraliśmy je w jednym duży zagroda blisko źródła naszej rezydencji.”

W tym celu Shani i jego przyjaciele wędrowali głównie w rejonie, który zaczyna się „od Choszanije na południu do okolic wiosek druzyjskich na północy”. Shani wspomina, że „kiedyś spotkaliśmy grupę młodych ludzi w okolicach wioski Ein Zivan, byli oni w drodze do Syrii z wielbłądem z kanapami, dywanami i prawdopodobnie całym swoim dobytkiem. mieszkańcy w Sindianie itd. w kilku wsiach, których nazwy już zapomniałem.Czasami docieraliśmy do wiosek, które wydawały się tak, że mieszkańcy opuścili ich na kilka dni przed naszym przyjazdem.Znaleźliśmy słoiki z dżemem i trochę cegieł w domach. przy wejściu do każdego domu były ustawione dzbany na wodę pitną, niektóre były jeszcze pełne, mieszkańcy, którzy zostali we wsiach, byli bardzo samotni.

„Zasiedliliśmy kawałek ziemi, który był wówczas w centrum konsensusu. Ludzie patrzyli na nas z podziwem jako na pierwszych osadników. Czuliśmy się jak pionierzy. syryjskiej planszy. I ciągle twierdził, że chwytanie ziemi jest oraniem jej. „Bruzda jest tym, co wiąże człowieka z ziemią”, mówił

„Pamiętam, jak kiedyś jeździłem dużym traktorem Alice z łańcuchami w okolicy czerkieskiej wioski Mansoura i łączeniem działek. Ludność syryjska uprawiała ziemię na małych działkach i bez środków mechanicznych, a my oczyściliśmy płoty między działkami, aby stworzyć duże pola nadające się do pracy z traktorami.W Mansoura pozostała chyba jedna z ostatnich rodzin, a kiedy zbliżyłem się do zniszczenia płotów jej działki, wieśniak wyszedł w moją stronę, stanął przede mną z podniesionymi rękami i stanął przed tym potworem. Stał w tym momencie przed człowiekiem, który czuł się najbardziej prawy na świecie i zobaczył, jak łańcuchy traktora przejechały całą jego małą działkę kukurydzy.

Amnon Assaf, który zaraz po wojnie wyjechał szukać swojego przyjaciela z patrolu pancernego, niedługo później powrócił na Golan. Pracował w jednym z dwóch zespołów geodetów Urzędu Starożytności, które udały się do zbadania okupowanej ziemi. „Przez wiele dni chodziliśmy od wsi do wsi w poszukiwaniu pozostałości archeologicznych i znaków wskazujących na starożytne osady o wtórnym zabudowie, czyli kamieni pobranych z wykopalisk archeologicznych do budowy istniejących domów. Czasami widzieliśmy ślady ludzkich stóp. Szacuję, że większość obywateli Syrii w tym okresie ukrywała się przed nami Ci, którzy zostali na Golanie. Jechaliśmy jeepem, a oni nie mieli pojęcia, kim jesteśmy i prawdopodobnie się bali. Na przykład w wiosce Suriman, która była piękną czerkieską wioską na południe od Quneitry, był tam bardzo imponujący meczet. Odwiedziliśmy go kilka razy. Początkowo byli jeszcze cywile, ale po pewnym czasie wszyscy zniknęli. Nawet w Ramatani widziałem samotnych ludzi dwa miesiące po wojnie”.

Kilka tygodni po swojej pierwszej wizycie w Ramatani Assaf wrócił do wioski i odkrył, że jest już opuszczona. „Wieś wyglądała, jakby została opuszczona kilka godzin temu. Większość domów nadal miała majątek, meble, przybory kuchenne, pościel, dywany i rzeczy osobiste ludzi, którzy tam mieszkali. Konie i krowy wędrowały głodne i spragnione na zewnątrz wieś.Tam też było dużo bezpańskich psów.To była imponująca wieś Stosunkowo, z bardzo gęstą budową i pięknymi kamiennymi budynkami.Pamiętam głównie, że dotarliśmy do jakiejś dużej stajni, której ściany były wysadzane rzeźbionymi i zdobionymi kamieniami, które prawdopodobnie pochodziły z jakiegoś zniszczona synagoga. Długo mi zajęło, zanim znalazłem sposób na sfotografowanie ich po ciemku. Podobne kamienie wykorzystano jako ramy okienne domów”.

Istnieją dodatkowe zeznania Izraelczyków, którzy byli obecni na Golan w pierwszych miesiącach po wojnie, według których mieszkańców widziano także w wioskach Jalabina, Hoshniyeh, Pik, Dabach, El Al, West, Mansoura, Kele i Zaora . „Dwa miesiące po wojnie nadal byli rolnicy, którzy zostali, aby pracować na swoich działkach” – mówi Emanuel (Mano) Shaked, który został powołany około półtora miesiąca po zakończeniu walk na stanowisko dowódcy płaskowyż. W czasie wojny widział też wieśniaków uciekających na pola, a teraz jego zadaniem była ich ewakuacja.

„Kiedy nasi arabskojęzyczni żołnierze zostali wysłani, aby z nimi porozmawiać i wyjaśnić im, że są zobowiązani do ewakuacji wiosek, nie wydają się być szczególnie źli ani wrogo nastawieni do nas” – mówi. „Po wyjaśnieniu sprawy zebraliśmy ich w grupę. Pozwoliliśmy im zabrać kilka rzeczy do plecaków, a czasem nawet pomagaliśmy ciężarówkami. Większość z nich szła pieszo, a część w wozach konnych. przekazali je Czerwonemu Krzyżowi i Organizacji Narodów Zjednoczonych, zadbali o przeniesienie ich przez granicę na stronę syryjską.

„Zdarzały się przypadki, kiedy niektórzy protestowali i krzyczeli, ale nikt nie odważył się stawić nam oporu i walczyć” – mówi Shaked. Pamięta przypadek, który wydarzył się w jednej z wiosek, w którym „niektórzy starcy powiedzieli, że tam się urodzili i właśnie tam chcą umrzeć. Jeden z nich powiedział, że zamierza zostać, nawet jeśli będzie to kosztować go życie. rozmawiali z nimi żołnierze mówiący po arabsku, a my ich przekonaliśmy. Nie angażowałem się. Dzisiaj może nie być. Miło to wszystko słyszeć, ale to pamiętam.

Shaked upiera się, że on i siły, które pod nim działały, nie deportowali ani jednego obywatela Syrii, ale potwierdza, że zgodnie z dyrektywą, którą otrzymał od dowództwa, każda wioska znajdująca się na kontrolowanym przez niego terytorium została skierowana do Kuneitry i z tam, w porozumieniu z Czerwonym Krzyżem lub ONZ, został przeniesiony na terytorium Syrii. Same dziesiątki takich przypadków. Rzecznicy Czerwonego Krzyża twierdzą, że każdy obywatel, który został za ich pośrednictwem przeniesiony na terytorium Syrii po wojnie, musi podpisać dokument, z którego wynika, że robi to dobrowolnie. Nie są przygotowani do przekazania podpisanych dokumentów, ani danych, które świadczyłyby o liczbie osób wjeżdżających do Syrii w tych okolicznościach, dopóki nie zostaną przeniesieni 50 lat.

Zapobieganie powrotom

Fatma Katia była najwyraźniej ostatnim cywilem przeniesionym ze Wzgórz Golan na terytorium Syrii. Była niewidomą wieśniaczką po trzydziestce, która podczas wojny uciekła na pola i zgubiła drogę. Przez trzy miesiące żywiła się trawą i owocami drzewa figowego, pod którymi znalazła cień, dopóki nie został znaleziony przez patrol żołnierzy IDF. Korespondent “Yediot Ahronot”, Emmanuel Alankwa, powiedział w reportażu opublikowanym 3 września, że “na szczęście tam też znaleziono małe źródło, dlatego nie umarła z pragnienia”. W artykule czytamy, że Katia została przeniesiona do szpitala Furia ważąca zaledwie 32 kg. Kilka tygodni później, po powrocie na Etnę, została przy pomocy Czerwonego Krzyża przeniesiona do Syrii.

Pod koniec lata 1967 na Wzgórzach Golan prawie nie było obywateli Syrii. Siły IDF uniemożliwiły mieszkańcom powrót, a ci, którzy pozostali w wioskach, zostali przez pośredników ewakuowani do Syrii. 27 sierpnia dowódca wydał rozkaz określający 101 wsi na Golanie jako „opuszczonych” i zakazujący wjazdu na ich terytorium. strzelać lub obie kary.”

Co dwa tygodnie sporządzany jest raport podsumowujący sprawy cywilne za rządów wojskowych na Golanie. W podsumowaniu ostatnich dwóch tygodni września jest na przykład napisane: „W okresie sprawozdawczym nasze siły otworzyły ogień 22 razy, aby wypędzić pasterzy i infiltratorów, którzy zbliżyli się do naszej placówki. W dodatkowych operacjach trzech syryjskich infiltratorów i dwóch Libańscy infiltratorzy zostali złapani, aresztowani i zabrani na przesłuchanie”. Należy podkreślić, że raporty wyraźnie stwierdzają, że byli to nieuzbrojeni cywile.

Szef administracji stwierdził w raporcie, że „w porównaniu do ostatnich kilku tygodni zmniejszyła się liczba infiltracji z terytorium Syrii – wynika to z czujności naszych sił otwierających ogień na zbliżających się infiltratorów i pasterzy”. W każdym raporcie wyszczególniono niektóre przypadki. 27 września „Obserwacja Golaniego zidentyfikowała 15 osób we wsi Davakh. Gąsienica, która wyszła do wioski, strzelała do nich. Po strzałach uciekli”. 21 dnia miesiąca zasadzka w rejonie Al Hamidiyah wystrzeliła na trzy kobiety. Uciekli także z miejsca zdarzenia. Następnego dnia kolejna zasadzka Golaniego otworzyła ogień do dwóch postaci. Jeden został zabity, a drugi został zabrany na przesłuchanie w Kuneitrze. Według raportu obaj byli nieuzbrojonymi cywilami. Następnego dnia poinformowano, że Posterunek 11 strzelał do dwóch nieuzbrojonych cywilów. A dwa dni później o 10 rano Posterunek 13 strzelił do czterech kobiet i osła. Ukryli się przed strzelaniną i o 12:20 znów do nich strzelano, dopóki nie spróbujmy

W ciągu tych dwóch tygodni przeskanowano siedem wiosek. Wszystkie zostały znalezione porzucone. Raport stwierdza również, że w tym samym miesiącu otrzymano prośbę o zwrot niewidomego mężczyzny i jego żony do Quneitry. „Prośba została odrzucona, unikając w ten sposób precedensu powrotu mieszkańców do Kuneitry”. Według raportu, w ciągu tych dwóch tygodni na terytorium Syrii Czerwony Krzyż przewiózł 24 osoby.

W raporcie podsumowującym kolejne dwa tygodnie, pierwsze dwa tygodnie października, wspomina się o ponad 20 przypadkach strzelania w celu odparcia infiltratorów. 7 dnia miesiąca posterunek w rejonie Jabata a-Hashak wystrzelił kilka wiązek magazynków w grupę około 25 Arabów, którzy pracowali w pobliżu, z odległości 500 metrów. Arabowie uciekli. 8 dnia miesiąca Posterunek 10 w rejonie Opani wystrzelił trzy pociski magazynkowe w stado krów i nieuzbrojonego pasterza. „Stado i pasterz uciekli”.

W ciągu tych dwóch tygodni, zgodnie z pismem, patrol rządowy przeszukał siedem wiosek. W jednym z nich, Katzrin, znaleziono rodzinę, ojca i czwórkę dzieci oraz sparaliżowanego starca. Raport stwierdza, że starzec został przeniesiony na terytorium Syrii. O losach członków rodziny nic nie było napisane.

W ciągu tych samych dwóch tygodni wniesiono akty oskarżenia 14 mieszkańcom Golanu. Siedem za wejście na teren płaskowyżu z terytorium Syrii i siedem za ruch w przeciwnym kierunku. Według raportu armii, na terytorium Syrii w tym samym czasie przewieziono siedem osób.

Wszystkie wydarzenia objęte raportami zostały przez cenzurę zakazane do publikacji w ówczesnych gazetach. Szczegółowo omówiono tylko przypadki, w których siły IDF napotkały uzbrojonych cywilów lub bojowników. Czasami pojawiały się także drobne wieści o pracy dworu w Kuneitrze. 23 lipca Yehuda Ariel napisał w „Haaretz”, że „sąd wojskowy na Wzgórzach Golan rozpoczął pracę w coraz szybszym tempie, z powodu wielu wniesionych przed nim spraw… mieszkańców Wzgórz Golan, którzy zostali przyłapani na wędrówce wioski zostały wysłane do więzienia obok komisariatu policji w Kuneitrze”. Tydzień później doniesiono, że „dwoje 12-letnich dzieci, z których każde ma krewnych w druzowskiej wiosce Bukatha, zostali skazani na dwa i pół miesiąca więzienia za infiltrację z Syrii na Wzgórza Golan przez sąd wojskowy w Quneitra. Oboje dzieci przyznały, że zostały wysłane przez dorosłych w celu infiltracji zarówno w celu kontaktu z krewnymi, jak i grabieży”. Wszyscy więźniowie więzienia wojskowego w Kuneitrze po odbyciu kary zostali przeniesieni do Syrii.

W podsumowaniu posiedzenia komisji odpowiedzialnej za sprawy cywilne na terytoriach okupowanych, które zebrało się 3 października w gabinecie ministra obrony, pojawił się rzadki spór. „Deportacja zostanie przeprowadzona zgodnie z nakazem zapobiegania infiltracji (a nie zgodnie z ‘prawem’, które obowiązuje tylko w Izraelu).” Ale na poziomie oficjalnym Izrael nadal odmawiał jakiejkolwiek ewakuacji lub deportacji ludności cywilnej. W swoim artykule w czasopiśmie „Life” Moshe Dayan stwierdził: „Po wojnie Czerwony Krzyż rzeczywiście zażądał, aby mieszkańcy mogli wrócić do swoich wiosek, ale rząd syryjski nie poparł tego twierdzenia. rząd Damaszku jest i jest zainteresowany tylko wznowieniem wojny przeciwko Izraelowi i mieszkańcom Golanu,

Wolny od mieszkańców

Rankiem 9 czerwca 1967 r., w dniu izraelskiego ataku na Wzgórza Golan, szef sztabu Icchak Rabin zwołał spotkanie w Skrzydle Operacyjnym HML. „Płaskowyż nie ma dużej populacji i musi zostać zaakceptowany, gdy jest wolny od mieszkańców” – powiedział generał dywizji Rehavam Ze’evi, zastępca przewodniczącego ZWZ. IDF nie zaakceptowało płaskowyżu tak pustego, jak chciał Ze’evi, ale upewnił się, że tak właśnie było. 20 lat później, w artykule, w którym bronił swojej doktryny o transferze, Ze’evi napisał w Yedioth Ahronoth: „Nieżyjący już Palmachai David Elazar (Dado) usunął wszystkich arabskich mieszkańców ze Wzgórz Golan po wojnie sześciodniowej i to zrobił. tak więc za zgodą Rabina szef sztabu, minister obrony Dayan i premier Eszkol”.

W Ramatani panuje teraz śmiertelna cisza. Tylko echa pocisków czołgów trenujących w pobliżu są czasami słyszalne między domami w wiosce, odbijające się echem przez ściany. Zgodnie z opisem Nadi T, dom, w którym dorastał, wciąż stoi, podobnie jak stodoła. Dachy są zniszczone. W pokojach rosną chwasty i ciernie. Drzewo figowe, które rosło na podwórku, zawala jedną ze ścian, nie ma śladu po domku na drzewie, który Nadi zbudował na szczycie, ani po ogrodzie warzywnym, który uprawiał z matką pod jego gałęziami. Źródło jest również suche, a basen zniszczony. Nie można już posmakować wody.*

Specjalne traktowanie

Żołnierze IDF otrzymali wyraźne instrukcje, aby nie krzywdzić Druzów i Czerkiesów

Podczas wojny żołnierze IDF otrzymali wyraźną dyrektywę, by nie krzywdzić druzów i czerkieskich mieszkańców Golanu. Ci, którzy nie wiedzieli o dyrektywie, zachowywali się jak inni wieśniacy na Golanie i większość z nich opuszczała swoje domy, dopóki ich gniew nie minął. A kiedy się wykluła, przenieśli się do swoich krewnych w Majdal Shams.

W przeciwieństwie do innych mieszkańców Golanu, kilka dni po wojnie pozwolono im wrócić do swoich wiosek. Prawie wszyscy Druzowie powrócili. Tylko kilkuset z nich, którzy byli wówczas na terytorium Syrii, nie pozwolono wrócić. Większość Czerkiesów nie wróciła. Wielu z nich było krewnymi syryjskiego personelu wojskowego, który kontynuował służbę wojskową nawet po wojnie. Nieliczni, którzy pozostali w Kuneitrze, zostali ewakuowani lub wyjechali kilka miesięcy później z powodu trudnych warunków życia narzuconych im w mieście, a także dlatego, że po wojnie ich społeczność była rozdrobniona i rozproszona.

Zdaniem oficera wywiadu Eli HaLhamiego, specjalne traktowanie było „polityką ustanowioną dzięki sojuszowi krwi, jaki zawarliśmy z tymi dwiema grupami etnicznymi w czasie wojny o niepodległość”. Były prawdopodobnie inne względy. W archiwach Ministerstwa Obrony wciąż znajdują się plany Yigala Alona dotyczące ustanowienia państwa Druzów na terytorium Wzgórz Golan, które według jego wizji miało być państwem przyjaznym Izraelowi, który odcinałby się od niego i Arabowie.

Ostatnia ewakuacja

Mieszkańcom druzyjskiej wsi Sachita nakazano opuścić w 1970 r.

Ostatnią syryjską wioską na Wzgórzach Golan była Sachita. W izraelskim spisie ludności przeprowadzonym w sierpniu 1967 r. policzono 32 gospodarstwa domowe, w tym 173 obywateli, wszyscy Druzowie. Trzy lata po wojnie IDF zdecydowało się ewakuować swoich mieszkańców i niszczyć ich domy, ze względu na bliskość linii granicznej. Rozkaz ewakuacji, podpisany przez generała dywizji Mordechaja Gura, stwierdza, że dokonano tego „z powodu konieczności wojskowej”.

Pochodzący z wioski Ali Salama, lat 77, mówi, że „Sachita była małą i stosunkowo biedną wioską. Domy były skromne. Większość z nich zbudowano z białego kamienia, który uważano za tańszy niż powszechnie stosowany kamień bazaltowy w większych wioskach. Większość ziemi należała do rolników, którzy otrzymali ją w ramach reformy rolnej rządu syryjskiego. Były to małe działki, na których uprawialiśmy głównie wiśnie, migdały i jabłka”.

Według Salamy „Mniej więcej miesiąc po wojnie do wioski przybył oficer, chyba z wojska. Zebrał wszystkich mężczyzn na głównym placu wioski i ogłosił, że jesteśmy na granicy i dlatego nie mogliśmy tu zostać. Obiecał, że dostaniemy domy we wsi, restaurację, dom za dom Zaproponowano nam domy wysiedleńców, którzy uciekli, ale nikt nie zgodził się przyjąć takiego domu. dali nam domy, które oficerowie armii syryjskiej zostawili w wiosce Restaurant, a także obiecali, że nasze domy zostaną na swoim miejscu i że w przyszłości, jeśli sytuacja się poprawi, możemy do nich wrócić”.

Dziś wieś znajduje się na terenach zaminowanych i nie można do niej ani na jej tereny wjechać. Ich właściciele zmuszeni są zadowolić się nielicznymi plantacjami pozostawionymi poza polami minowymi i patrzeć z daleka na pozostałości ich domów.

link do artykułu

www.vardhanlezuz.org.il

C. Poniżej wiadomość, którą wysyłam w różne miejsca:

Do:

Temat: Wyszukiwanie informacji.

Szanowni Państwo.

Jestem właścicielem bloga disable5.com, który zajmuje się tematyką osób niepełnosprawnych. Poszukuję platform i/lub stron internetowych, na których mogę znaleźć treści o osobach niepełnosprawnych, które mogę publikować na swoim blogu – bezpłatnie i bez naruszania praw autorskich.

Powinienem wspomnieć, że mój blog został zbudowany na platformie wordpress.org- i przechowywany na serwerach server24.co.il

Moje pytanie do Ciebie brzmi: jak mogę znaleźć informacje o takich stronach? Kto może w tym pomóc?

Pozdrowienia,

assaf benyamini,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

IZRAEL, kod pocztowy: 9662592.

moje numery telefonów: w domu-972-2-6427757. Telefon komórkowy-972-58-6784040.

Faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Oświadczę, że żyję z bardzo niskich dochodów – renta inwalidzka z National Insurance Institute. Dlatego nie jestem w stanie zapłacić za usługę zlokalizowania omawianych tutaj informacji. A co więcej: z uwagi na powagę mojej sytuacji nawet bardzo wysokie rabaty po prostu nie pomogą.

2) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

3) Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il lub: asb783a@gmail.com lub: assaf197254@yahoo.co.il lub: ass.benyamini@yandex.com lub: assafbenyamini@hotmail.com lub: assaf002@mail2world.com lub: assaffff@protonmail.com lub: benyamini@vk.com lub: assafbenyamini@163.com 

D. Poniżej znajduje się e-mail, który wysłałem do IZRAELSKIEGO pastora Merava Cohena:

Mój list do gabinetu ministra Merava Cohena.

Asaf Benjamin< assaf197254@yahoo.co.il >

Do:

sara@mse.gov.il

Niedziela, 16 października o 10:07

Do: Gabinet ministra Merav Cohen.

Temat: buty ortopedyczne.

Szanowni Państwo.

Ostatnio (piszę te słowa w czwartek 13 października 2022 r.) musiałem kupić buty ortopedyczne w kwocie 600 NIS – co jest dużym obciążeniem finansowym dla osoby takiej jak ja, która żyje z bardzo niskich dochodów – zasiłek inwalidzki z Narodowego Instytutu Ubezpieczeń.

Moje pytanie w tym zakresie brzmi: Czy znasz jakiś fundusz charytatywny, organizację non-profit lub organizację, od której można złożyć wniosek o zwrot takiego wydatku?

Pozdrowienia,

assaf benyamini,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

IZRAEL, kod pocztowy: 9662592.

moje numery telefonów: w domu-972-2-6427757. Telefon komórkowy-972-58-6784040. Faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Do mojej prośby dołączam plik zawierający:

I. Kserokopia mojego dowodu osobistego.

II. Potwierdzenie zasiłku, który otrzymuję od National Insurance Institute.

III. Kserokopia paragonu za zakup obuwia ortopedycznego wg.

2) Moja strona internetowa:https://disability5.com/

3) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

4)Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il lub: asb783a@gmail.com lub: assaf197254@yahoo.co.il lub: assafbenyamini@hotmail.com lub: assaf002@mail2world.com lub: assaffff@protonmail.com lub: ass.benyamini@yandex.com lub: benyamini@vk.com lub: assafbenyamini@163.com

5) Pragnę zaznaczyć, że żadna organizacja, stowarzyszenie czy urząd, do którego się zwracam, nie jest chętna do pomocy w tej sprawie.

Poniżej przykład jednej z odpowiedzi, które otrzymałem w tym zakresie:

 

Nie możemy sprawdzić refundacji za buty ortopedyczne

Tylko Ty dowiadujesz się o tym temacie

Pozdrowienia,

Orit Moked SRP

________________________________________

Ukryj oryginalną wiadomość

Autor: Assaf Binyamini < assaf197254@yahoo.co.il >

Wysłano: niedziela 16 października 2022 09:42

do: Moked < moked@sharapplus.co.il >

Temat: Re: Re: Mój list do „sharapplus.co.il”.

 

Nie o to pytałem. Kupiłem już buty ortopedyczne – i zapytałem o możliwość refundacji zakupionych butów, a nie o badanie przez lekarza.

W niedzielę, 16 października 2022 o 09:22:18GMT+3, Moked < moked@sharapplus.co.il > napisał:

Witam

Jeśli chodzi o buty ortopedyczne, należy zgłosić się do lekarza ortopedy, a on zadecyduje w sprawie

Pozdrowienia,

Orit Moked SRP

E. Poniżej krótka korespondencja, którą miałem na Facebooku włoskiej działaczki społecznej FRANCA VIOLA:

10 lipca 2018 dołączyłem do ruchu Nitgaber dedykowanego osobom z niewidoczną niepełnosprawnością.

Naszym zobowiązaniem jest m.in. promowanie praw socjalnych dla osób dotkniętych niewidoczną niepełnosprawnością. Ludzi takich jak ja, którzy cierpią z powodu niepełnosprawności i poważnych patologii, które nie są od razu widoczne dla innych. Ta zmniejszona widoczność powoduje dyskryminację, nawet w porównaniu z innymi niepełnosprawnymi populacjami.

Zaproszenie do przyłączenia się do ruchu jest otwarte dla wszystkich i w tej sprawie można skontaktować się z prezesem ruchu w osobie p. Tatiany Kaduczkin pod następującymi numerami telefonów:

972-52-3708001 lub 972-3-5346644

Od niedzieli do czwartku między 11:00 a 20:00 (czasu izraelskiego) z wyjątkiem świąt narodowych żydowskich i izraelskich.

assaf benyamini – autor listu.

Ucz się więcej:

https://www.nitgaber.com

https://disability5.com

Antonio Lombardi

autor

assaf benyamini Cześć, mój syn i ja jesteśmy również zaangażowani w wiele projektów dotyczących niepełnosprawności, szczególnie tych niewidocznych, skontaktuj się ze mną pod numerem 3934041051

Antonio Lombardi

Mówię po hebrajsku – a moja znajomość innych języków jest bardzo ograniczona. Z tego powodu moja umiejętność wyjaśniania i uszczegóławiania rzeczy w rozmowie jest nadal bardzo problematyczna (skontaktowałem się z profesjonalną firmą tłumaczeniową, aby napisać wiadomość, którą do Ciebie wysłałem). W każdym razie dziękujemy za utożsamienie się z celami naszego ruchu oraz za chęć wzięcia udziału w działaniu i pomocy. Z pozdrowieniami, assaf benyamini.

F. Poniżej e-mail, który wysyłam w różne miejsca:

Do:

Temat: narzędzia technologiczne.

Szanowni Państwo.

Od 2007 roku uczestniczę w walce osób niepełnosprawnych w Izraelu – walce, która, jak wiadomo, jest szeroko komentowana także w mediach.

Jednym ze sposobów, za pomocą których staramy się przyspieszyć walkę, jest korzystanie z różnych narzędzi technologicznych: pisanie w sieciach społecznościowych, otwieranie stron internetowych oraz próba ich promowania i ulepszania, zarządzanie wirtualnymi społecznościami itp.

Moje pytanie w tym zakresie brzmi: Czy Twoja firma lub organizacja może zaoferować narzędzia technologiczne, które mogłyby nam pomóc w naszej walce? A jeśli tak – w jakich obszarach iw jaki sposób?

Pozdrowienia,

Asaf Binjamin,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

IZRAEL, kod pocztowy: 9662592.

moje numery telefonów: w domu-972-2-6427757. Telefon komórkowy-972-58-6784040.

faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Moja strona internetowa: https://disability5.com/

3) 10 lipca 2018 roku przyłączyłem się do ruchu społecznego „Nitgaber” – transparentni niepełnosprawni. Staramy się promować prawa przejrzystych niepełnosprawnych, czyli osób takich jak ja, które cierpią na problemy zdrowotne i bardzo poważne choroby, niewidoczne z zewnątrz – brak widoczności z zewnątrz powoduje bardzo ostrą dyskryminację wobec nas.

Dyrektorem ruchu, który jest jednocześnie jego założycielem, jest pani Tatiana Kaduchkin, z którą można się skontaktować pod numerem telefonu 972-52-3708001.

Godziny odbierania telefonów: od niedzieli do czwartku w godzinach od 11:00 do 20:00. Czas IZRAEL-z wyjątkiem świąt żydowskich lub różnych świąt izraelskich.

4) Poniżej kilka słów wyjaśniających nasz ruch, które pojawiły się w prasie:

Tatiana Kaduczkin, zwykła obywatelka, postanowiła założyć ruch „Natgver”, aby pomóc tym, których nazywa „przejrzystymi niepełnosprawnymi”. Do tej pory do jej ruchu dołączyło około 500 osób z całego kraju IZRAEL. W rozmowie z Yomanem z Channel 7 opowiada o projekcie i tych osobach niepełnosprawnych, które nie otrzymują odpowiedniej i wystarczającej pomocy od odpowiednich agencji, po prostu dlatego, że są transparentne.

Według niej populację niepełnosprawną można podzielić na dwie grupy: niepełnosprawną z wózkiem inwalidzkim i niepełnosprawną bez wózka inwalidzkiego. Drugą grupę definiuje jako „przejrzystą niepełnosprawność”, ponieważ jej zdaniem nie otrzymują oni takich samych usług, jak osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich, mimo że określa się je jako niepełnosprawne w 75-100 procentach.

Jak wyjaśnia, osoby te nie są w stanie same się utrzymać i potrzebują pomocy w postaci dodatkowych usług, do których mają prawo osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich. Na przykład przejrzyste osoby niepełnosprawne otrzymują niski zasiłek inwalidzki z ubezpieczenia społecznego, nie otrzymują pewnych dodatków, takich jak zasiłek na usługi specjalne, zasiłek towarzyszący, zasiłek z tytułu mobilności, a także otrzymują niższy zasiłek z Ministerstwa Mieszkalnictwa.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Kaduchkina, ci transparentni niepełnosprawni są głodni chleba pomimo próby twierdzenia, że w Izraelu 2016 roku nie ma ludzi głodnych chleba. Z przeprowadzonych przez nią badań wynika również, że wśród nich odsetek samobójstw jest wysoki. W ruchu, który założyła, pracuje nad umieszczeniem wyraźnie niepełnosprawnych na listach oczekujących na mieszkania komunalne. Dzieje się tak dlatego, że według niej zwykle nie wpisują się na te listy, mimo że mają się kwalifikować. Ma sporo spotkań z członkami Knesetu, a nawet uczestniczy w spotkaniach i dyskusjach odpowiednich komisji w Knesecie, ale według niej ci, którzy są w stanie pomóc, nie słuchają, a ci, którzy słuchają, są w opozycji i dlatego nie mogą Wsparcie.

Teraz wzywa coraz więcej „przejrzystych” osób niepełnosprawnych do przyłączenia się do niej, do skontaktowania się z nią, aby mogła im pomóc. Jej zdaniem, jeśli sytuacja będzie trwać tak, jak jest dzisiaj, nie będzie ucieczki przed demonstracją osób niepełnosprawnych, które będą domagać się swoich praw i podstawowych warunków do życia.

5) Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il oraz: asb783a@gmail.com oraz: assaf197254@yahoo.co.il oraz: ass.benyamini@yandex.com oraz: assaffff@protonmail.com oraz: assafbenyamini@hotmail.com oraz: assaf002@mail2world.com oraz: benyamini@vk.com i: assafbenyamini@163.com 

6) Poniżej kilka linków do moich profili w różnych sieciach społecznościowych:

 https://soundcloud.com/user-912428455?utm_source=clipboard&utm_medium=text&utm_campaign=social_sharing

https://www.pond5.com?ref=assaf197254749

https://share.socialdm.co/assftt

https://actionnetwork.org/petitions/disabled-people-worldwide?source=direct_link&

https://aff.pays.plus/827f6605-9b3c-433d-b16f-5671a4bba62a?ref=

https://link.protranslate.net/9UCo

https://www.facebook.com/groups/545981860330691/

https://www.youtube.com/channel/UCN4hTSj6nwuQZEcZEvicnmA

https://www.webtalk.co/assaf.benyamini

https://assafcontent.ghost.io/

https://anchor.fm/assaf-benyamini

https://www.youtube.com/watch?v=sDIaII3l8gY

https://www.youtube.com/channel/UCX17EMVKfwYLVJNQN9Qlzrg

https://twitter.com/MPn5ZoSbDwznze

https://www.facebook.com/profile.php?id=100066013470424

G. Poniżej moja korespondencja z “Gal Yam Studio”:

Dla Assaf – po zgłoszeniu do Galyam Studio

wtorek, 18 października o 10:47

Traktujesz posty na mojej stronie jako formę „zawstydzania” – musisz jednak zrozumieć 2 rzeczy:

1) Mogę publikować na mojej stronie to, co chcę – i nie muszę nikogo o to pytać.

2) Państwo Izrael doprowadziło nas (przejrzystą społeczność niepełnosprawnych) do sytuacji, w której nie mamy innego wyboru ani opcji.

Czy coś cię antagonizowało? Antagonizm istnieje wobec nas w taki czy inny sposób automatycznie – więc Twoje słowa nie mają dla mnie znaczenia.

I z całym szacunkiem, co jest ważniejsze lub bardziej znaczące: twoje uczucia antagonizmu i uczucia wielu innych ludzi – lub osób niepełnosprawnych, które mogą skończyć na ulicy i tam umrzeć?

I nie oczekuję, że odpowiesz – zostawmy sprawę antagonizmu, a podsumuję krótko:

Robię rzeczy w ten sposób, ponieważ nie ma innego wyboru ani opcji (w końcu czego od nas oczekujesz: nie próbować walczyć z polityką, która nie pozwala ludziom pozostać przy życiu?).

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

Post Scriptum. Podkreślę, że nie zamierzam też utrzymywać naszej korespondencji w tajemnicy – w końcu nie ma tu nic tajemnicy. Opublikuję to, co konieczne, zgodnie z moim osądem.

We wtorek 18 października 2022 o 10:34:09GMT +3, Gal Yam Studio < naor@galyam-studio.co.il > Autor:

Ukryj oryginalną wiadomość

Cześć Assaf,

Widzę, że cytujesz na swojej stronie korespondencję z firmami, w których szukasz pomocy, przez co jestem automatycznie antagonistyczny,

Nie jest to zgodne z naszymi wartościami i postrzegam to jako „wstyd” we wszystkich intencjach i celach (co jeśli firma nie jest zainteresowana świadczeniem usługi za darmo, poinformuj firmę jako właściwe ujawnienie, które opublikujesz korespondencja przed nim do wszystkich zainteresowanych?)

Oczekuję, że moja korespondencja z Tobą nie zostanie opublikowana i pozostanie tylko między mną a Tobą!

Jeśli chodzi o Twoje pytanie, tak jak myślałeś, tak, nasza usługa kosztuje.

Jesteśmy zespołem około 10 pracowników, którzy muszą się utrzymać z tych usług, ponieważ jest to organizacja non-profit, oczywiście jestem gotów dać zniżkę, ale niestety nie mogę jej dotować.

Pozdrowienia,

Nour Gal Yam | CEO

dyrektor generalny | Naor Gal Yam

www.galyam-studio.co.il

Zapraszamy do oglądania polecanych przez klientów

 

We wtorek 18 października 2022 o 10:22 przez Assaf Binyamini <‪assaf197254@yahoo.co.il >:‬

Mogłoby to być praktycznie istotne dla mojej strony disable5.com, która zajmuje się problematyką osób niepełnosprawnych.

Ale tutaj jest problem: zakładam, że jest to usługa płatna. Zaznaczę, że nie narzekam na to – najwyraźniej zarabiasz na tym – i oczywiście to jest w porządku. Ale ze względu na moje niskie dochody (żyję z renty inwalidzkiej z National Insurance Institute) nie stać mnie na jego opłacenie. W naszym ruchu jest wielu członków, których sytuacja gospodarcza jest znacznie gorsza niż moja – jest absolutnie jasne, że ludzie, którzy zmuszeni są na co dzień decydować między zakupem podstawowych artykułów spożywczych a zakupem niezbędnych leków, a nawet są zagrożeni byciem wyrzuceni na ulicę z powodu niemożności opłacenia czynszu nie będą mogli płacić za usługi graficzne.

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

We wtorek 18 października 2022 o 10:13:09 GMT+3, Gal Yam Studio< naor@galyam-studio.co.il > Autor:

Wiemy, jak świadczyć usługi graficzne i projektowe, charakteryzować i rozwijać strony internetowe i landing pages oraz organizować promocję stron internetowych.

Czy jedna z usług, które Ci napisałem, jest dla Ciebie odpowiednia?

Dziękuję

Pozdrowienia,

Nour Gal Yam | CEO

dyrektor generalny | Naor Gal Yam

www.galyam-studio.co.il

Zapraszamy do oglądania polecanych przez klientów

 

We wtorek 18 października 2022 o 10:10 przez Assafa Binyamini <‪assaf197254@yahoo.co.il >:‬

Od 2007 roku jestem uczestnikiem zmagań osób niepełnosprawnych w Izraelu. Od 10 lipca 2018 roku robię to w ramach ruchu „Natagver” – transparentni niepełnosprawni.

Pytam, czy jesteś w stanie zaoferować nam narzędzia technologiczne, które mogą nam pomóc.

Oczywiście pytanie jest ogólne, a nie konkretne.

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

Post Scriptum. Kierownikiem naszego ruchu jest pani Tatiana Kadoczkin i

jej numery telefonów to: 972-52-3708001. oraz: 972-3-5346644.

Odbiera telefon w niedzielę-czwartek między 11:00 a 20:00.

Mówi po rosyjsku na bardzo wysokim poziomie języka ojczystego – ale także hebrajskiego.

We wtorek, 18 października 2022 o 10:01:40GMT+3, Gal Yam Studio< naor@galyam-studio.co.il > Autor:

Cześć dupie,

Nazywam się Naor z notatnika Galyam Studio, skontaktowałeś się z nami w sprawie “narzędzi technologicznych” za pośrednictwem naszej strony internetowej.

Dużo napisałeś w swoim e-mailu, ale nie mogłem zrozumieć, jak możemy Ci pomóc?

Byłbym wdzięczny, gdybyś był precyzyjny w swojej prośbie/potrzebach

dzięki i życzę miłego dnia

Pozdrowienia,

Nour Gal Yam | CEO

dyrektor generalny | Naor Gal Yam

www.galyam-studio.co.il

Zapraszamy do oglądania polecanych przez klientów

 

assaf benyamini< assaf197254@yahoo.co.il >

Do:

Studio Gal Yam

wtorek, 18 października o 10:50

I podsumowując: nie będę mógł dołączyć do Twojej usługi – nie mogę zapłacić.

Myślę, że to wszystko podsumowuje.

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

‫We wtorek, 18 października 2022 o 10:01:40GMT+3, Gal Yam Studio< naor@galyam-studio.co.il > Autor:‬

Cześć Assaf,

Nazywam się Naor z notatnikaGalyamStudio, skontaktowałeś się z nami w sprawie “narzędzi technologicznych” za pośrednictwem naszej strony internetowej.

Dużo napisałeś w swoim e-mailu, ale nie mogłem zrozumieć, jak możemy Ci pomóc?

Byłbym wdzięczny, gdybyś był precyzyjny w swojej prośbie/potrzebach

dzięki i życzę miłego dnia

Pozdrowienia,

Nour Gal Yam | CEO

dyrektor generalny | Naor Gal Yam

www.galyam-studio.co.il

Zapraszamy do oglądania polecanych przez klientów

H. Poniżej post, który zamieściłem na portalu społecznościowym Facebook we wtorek 18 października 2022 r.:

Jak wiecie, obecnie trwa wojna między Rosją a Ukrainą. W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin wydał polecenie/rozkaz na szeroko zakrojoną akcję rekrutacyjną spośród obywateli rosyjskich. Jednak wielu obywateli Rosji sprzeciwia się wojnie i próbuje znaleźć sposób, aby nie zostać wysłanym na front – wielu próbuje uciec z kraju i okazuje się, że istnieje powszechne zjawisko, o którym w IZRAELU słyszy się znacznie mniej: Obywatele rosyjscy, którzy postanawiają okaleczyć się i stać się niepełnosprawnymi – i to po to, aby nie zostać wcielonym do wojska i nie brać części okrucieństw, które obecnie powodują, to armia rosyjska. Oto, co przeczytał w Internecie w języku rosyjskim (duża część sieci społecznościowych jest tam blokowana na polecenie władz – ale część Internetu działa,

Muszę zaznaczyć, że nie znam rosyjskiego (a też dostałem rosyjskie tłumaczenie frazy „jak złamać rękę” z Tłumacza Google i oczywiście sam tego nie tłumaczyłem) – i wszystkie posty po rosyjsku które zamieściłem na portalu społecznościowym vk.com to teksty związane z walką osób niepełnosprawnych, które pozyskałem od firm tłumaczeniowych.

W każdym razie, kiedy wpisałem w pasku wyszukiwania vk.com frazę

Как сломать руку-jak złamać rękę mam dużo wyników.

W niektórych społecznościach docieram do invk.com Po wpisaniu tej frazy wyszukiwania zacząłem już zostawiać wiadomości.

To kolejny sposób działania (trochę zaburzony i krzywy…), który znalazłem.

Każdy, kto chce mnie za to zaatakować, jest mile widziany – naprawdę nie obchodzi mnie to.

I. Poniżej znajduje się post, który zamieściłem na stronie „Komputery za darmo” na Facebooku:

assaf Benyamini

Do: „Komputery do darmowej darowizny”.

Temat: Kontrola sprzętu.

Szanowni Państwo.

Około sześć miesięcy temu kupiłem komputer przenośny pcdeal.co.il.

Ostatnio (piszę te słowa 21 października 2022 r.) mój komputer miał kilka usterek, które występują losowo: czarny ekran, który nagle się pojawia, komputer, który nagle się zawiesza i klawisze na klawiaturze, które nagle nie reagują.

Firma, od której kupiłem komputer (firma pcdeal.co.il) znajduje się w regionie północnym – a ponieważ mieszkam w Jerozolimie, podobno przynosząc im komputer, testując sprzęt w laboratorium, a następnie zwracając sprzęt i ponowna instalacja u mnie będzie bardzo uciążliwym procesem, który zajmie dużo czasu (a więc prawdopodobnie nie będzie możliwy – i chociaż na cały sprzęt jest gwarancja) – a to dlatego, że są tu dwie dodatkowe trudności:

1) Nie mam samochodu ani prawa jazdy – więc nie mam możliwości samodzielnego przyniesienia do nich komputera. Ze względu na moją niepełnosprawność fizyczną, trudności finansowe oraz znaczną odległość geograficzną dowiezienie sprzętu do firmy taksówką również nie jest możliwe.

2) Ze względu na niepełnosprawność fizyczną nie jestem w stanie samodzielnie zapakować sprzętu w domu do kartonu przed przekazaniem go do laboratorium. Z dokładnie tego samego powodu nie mogę zająć się ponowną instalacją komputera po powrocie z testu.

W związku z tym szukam firmy działającej na terenie Jerozolimy, od której można skorzystać z tej usługi.

Jest dla mnie zupełnie jasne, że gwarancja na komputer nie będzie miała w takim przypadku znaczenia – jednak, ponieważ umiejętność pracy z komputerem jest w dzisiejszych czasach sprawą podstawową, nie mogę sobie pozwolić na przedłużający się okres kilku tygodni, a może nawet więcej w których nie będę miał dostępu do komputera (jest to jedyny komputer jaki mam w domu – a w mojej sytuacji nie stać mnie na zakup innego). I jest jeszcze jeden problem/trudność: żyję z bardzo niskich dochodów – zasiłek inwalidzki z National Insurance Institute. Dlatego nie mogę kupić nowego komputera zamiast komputera, który mam teraz, który ma wszystkie opisane przeze mnie usterki. A co więcej: ze względu na powagę mojej sytuacji,

Jak myślisz, co mogłoby być rozwiązaniem w takim przypadku?

Pozdrowienia,

Asaf Binjamin,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima, kod pocztowy: 9662592.

moje numery telefonów: w domu-972-2-6427757. Telefon komórkowy-972-58-6784040.

Faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Moje adresy e-mail: asb783a@gmail.com lub: ass.benyamini@yandex.com lub: assaf002@mail2world.com lub: assafbenyamini@hotmail.com lub: assaffff@protonmail.com lub: benyamini@vk.com lub: assafbenyamini@163.com

J. Poniżej moja korespondencja z grupy na Facebooku „Asia4:Tłumaczenia i aktualizacje ze świata azjatyckiego Od niedzieli 23 października 2022 o godzinie 7:20:

aktywny,

assaf benyamini udostępniona Grupa.

 

Minuta pierwsza

Do: “Asia4:Tłumaczenia i aktualizacje ze świata azjatyckiego”.

Jestem właścicielem bloga Disability5.com-wielojęzyczny blog w językach: uzbecki, ukraiński, urdu, azerski, włoski, indonezyjski, islandzki, albański, amharski, angielski, estoński, ormiański, bułgarski, bośniacki, birmański, białoruski, bengalski, baskijski, gruziński , niemiecki, duński, holenderski, węgierski, hindi, wietnamski, tadżycki, turecki, turkmeński, telugu, tamilski, grecki, jidysz, japoński, łotewski, litewski, mongolski, malajski, maltański, macedoński, norweski, nepalski, suahili, syngaleski, chiński , słoweński, słowacki, hiszpański, serbski, hebrajski, arabski, paszto, polski, portugalski, filipiński, fiński, perski, czeski, francuski, koreański, kazachski, kataloński, kirgiski, chorwacki, rumuński, rosyjski, szwedzki i tajski.

Ponieważ tak jest, jak wspomniano na wielojęzycznym blogu, często korzystam z usług tłumaczeń automatycznych, takich jak Tłumacz Google – a także z usług tłumaczeń automatycznych innych wyszukiwarek, takich jak usługi tłumaczenia automatycznego ofbing.com, tłumaczenie automatyczne usługi yandex.com, a także usługi automatycznego tłumaczenia microsoft.com

Zauważyłem, że we wszystkich tych usługach tłumaczeniowych, bez wyjątku, tłumaczenia na język turkmeński lub z niego są tłumaczeniami, w których zawsze jest więcej błędów niż tłumaczenia na inny język lub z innego języka (i oczywiście nie należy tego mylić z tłumaczeniami na język turecki – W końcu turecki i turkmeński to dwa różne języki…).

Jak myślisz, jakie mogą być tego wyjaśnienia?

W każdym razie zaznaczę, że nie znam Turkmenów (ani jednego słowa) – i zaznaczę też, że nie jestem programistą komputerowym i nic nie wiem o mechanizmie algorytmów usług tłumaczeń automatycznych .

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

Tamar Szaj-Chordekar.

Hmmm nie zrozumiałem.. Skąd wiesz, że są błędy w języku turkmeńskim (tureckim?), jeśli nie znasz języka?

O ile wiem… tłumacze na stronach nie tłumaczą z języka źródłowego, ale z angielskiego..

Ale nie jest jasne, o co konkretnie chciałeś zapytać/powiedzieć?

Tak jak

odpowiadać

5 godzin

assaf benyamini

autor

Tamar Szaj-Chordekar. Istnieje wiele problemów z tłumaczeniem na język turkmeński – nie z tłumaczeniem na język turecki. Tłumaczenie na turecki działa dobrze w systemach automatycznego tłumaczenia (o ile wiem, turecki i turkmeński to dwa różne języki – i na pewno możesz mnie poprawić, jeśli się mylę – chciałbym wiedzieć). Nie znam języka – jednak ze względu na to, że teksty, które tłumaczę w tłumaczeniach automatycznych są stosunkowo bardzo długie (mają kilkadziesiąt tysięcy słów) są rzeczy, które można zauważyć nawet bez znajomości języka, na przykład: moje dane osobowe które są pominięte i nie pojawiają się w tłumaczeniach, moje adresy e-mail, które są wyświetlane niepoprawnie (w końcu powinny być wyświetlane tak, jak są w dowolnym języku, na przykład: mój adres e-mail asb783a@gmail.com powinny być wyświetlane w ten sposób w dowolnym języku). I stawiam pytanie: dlaczego właśnie w tłumaczeniach na język turkmeński czy turkmeński jest tyle błędów, a więcej niż w tłumaczeniach z jakiegokolwiek lub innego języka – zastanawiam się, co może być tego przyczyną. I jeszcze jedna rzecz, którą można zauważyć nawet bez znajomości języka: w systemach tłumaczeń automatycznych bardzo często przy próbie tłumaczenia z języka turkmeńskiego na inne języki lub z dowolnego języka na język turkmeński bardzo często pojawia się komunikat o błędzie, a system nie wykonuje operacja – a to nie zdarza się tak często w porównaniu z jakimkolwiek językiem Inny. Zastanawiam się, co może być powodem, dla którego właśnie w tłumaczeniach na lub z Turkmenii system wyświetla tyle komunikatów o błędach, pomija tak wiele szczegółów, które powinny pojawić się dokładnie tak samo w każdym języku. Oczywiście, ponieważ nie znam języka, nie mam możliwości sprawdzenia rzeczy poza tym. Z pozdrowieniami, assaf benyamini.

Tak jak

odpowiadać

1 cienki

aktywny

assaf benyamini

Tamar Szaj-Chordekar. W systemach tłumaczeń automatycznych tłumaczenia nie zawsze są z języka angielskiego – i mogą być tłumaczone z dowolnego języka na dowolny język, zgodnie z preferencjami użytkowników.

Tamar Szaj-Chordekar.

assaf benyamini. Haha cóż, nie wiedziałem, że jest język turkmeński, a dr Google potwierdził, że jest..

Nie jestem jedną z tłumaczek, ale kiedy chcę tłumaczyć na chiński, wolę tłumaczyć z angielskiego na chiński niż z hebrajskiego na chiński. Może to pierwszy krok, który powinieneś zrobić.

Po drugie, Google nie może zastąpić (nawet) z krwi i kości, kto rozumie język, więc kiedy tłumaczysz na tak wiele języków, jest to w kategoriach „złapałeś za dużo, nie złapałeś”. Sugerowałbym zainwestowanie w język angielski tłumaczenie, ci, którzy chcą czytać bloga, postarają się przetłumaczyć się w Google.. kiedy robisz to na własną rękę, wygląda to nieprofesjonalnie, w mojej osobistej opinii oczywiście.

assaf benyamini

Tamar Szaj-Chordekar. Nie wiem, czy naprawdę zauważyłeś treść moich słów. Nie tłumaczę, nie pracuję w firmie tłumaczeniowej – i wcale nie o to chodzi. Mam pytanie dotyczące dziwnego zachowania automatycznych tłumaczy (ich algorytmu lub oprogramowania), które właśnie w tłumaczeniach na język turkmeński lub turkmeński mają trudności z dawaniem wyników i podają komunikaty o błędach znacznie więcej niż tłumaczenia na jakikolwiek inny język. Jeśli nie znasz odpowiedzi na to pytanie, jest to oczywiście uzasadnione – nikt nie wie wszystkiego… W każdym razie twój “lol” wydaje mi się bardzo nie na miejscu. Rzeczywiście, istnieje język turkmeński (kraju zwanego Turkmenistanem, który, jak wiemy, był częścią Związku Radzieckiego do początku lat 90.). Ponieważ nie znam ani turkmeńskiego, ani tureckiego, nie znam Nie wiem, czy te dwa języki są podobne, czy nie. Po prostu zadałem pytanie dotyczące dziwnego zachowania służb tłumaczeń automatycznych w przypadku Turkmenów – i nic więcej. I z pewnością można zrezygnować z “lol” – na pewno nie próbowałem opowiadać dowcipu – a samo pytanie jest poważnym pytaniem, a nie żartem. Pozdrowienia,

Tamar Szaj-Chordekar. I całkowicie zgadzam się z Tobą, że usługi tłumaczeń automatycznych nie mogą tak naprawdę zastąpić ludzkiego tłumacza – zwłaszcza jeśli chodzi o bardzo długie teksty, które tłumaczę. Jestem zmuszony zrezygnować z usług ludzkich tłumaczy z zupełnie innego powodu: moich niskich dochodów i mojej niezdolności do zapłaty. Mam pełną świadomość, że w ten sposób osiągam znacznie gorszy wynik – ale jak wspomniałem, moja trudna sytuacja finansowa po prostu nie pozwala mi na nic innego.

I dlaczego napisałeś “Ja hahaha no nie wiedziałem, że jest język turkmeński, a dr Google potwierdził, że był…” – czy naprawdę tego nie wiedziałeś? Jako ktoś, kto zajmuje się tłumaczeniami języków azjatyckich? Szczerze wątpię, czy tego nie wiesz – pewnie tak pisałeś. Jako cyniczna uwaga, język turkmeński jest jednym z najważniejszych języków w krajach byłego Związku Radzieckiego, więc trudno mi uwierzyć, że ci, którzy się w nim specjalizują tłumacząc języki azjatyckie naprawdę nie wiem, że taki język istnieje.. W każdym razie wydaje mi się to bardzo dziwne…

Sharon Melamed

Dyrektor

Ekspert grupowy w dziedzinie telewizji i filmu [CTX].

+3

Nie zrozumiałem celu wpisu i jak to się ma do tego?

Tak jak

Sharon Melamed. Zaznaczę więc (ponownie), że zadaję tutaj pytanie dotyczące usług tłumaczeń automatycznych i jak myślisz, jakie może być wytłumaczenie tego, że tłumaczenia z lub do Turkmenów mają tyle problemów i trzasków – więcej niż tłumaczenia z Turkmenów dowolnym lub innym języku. Podkreślę (ponownie), że nie tłumaczę i nie pracuję w firmie tłumaczeniowej, a jedynym celem wpisu jest postawienie pytania o zagadkowe zachowanie tłumaczeń automatycznych w stosunku do języka turkmeńskiego.

Sharon Melamed

Dyrektor

Ekspert grupowy w dziedzinie telewizji i filmu [CTX].

+3

Ponieważ nikt tutaj nie tłumaczy z Turkmenistanu, wątpię, czy można znaleźć na to odpowiedź. To nie jest właściwa grupa.

Sharon Melamed. Jaka jest właściwa grupa?

Sharon Melamed

Dyrektor

Ekspert grupowy w dziedzinie telewizji i filmu [CTX].

+3

Poszukaj czegoś o tłumaczach tureckich

Sharon Melamed. Turecki to nie turkmeński – to dwa różne języki. W tłumaczeniach na turecki lub z tureckiego tłumacze automatyczne działają poprawnie – i nie ma tylu błędów, co w tłumaczeniach na lub z turkmeńskiego.

K. Poniżej wiadomość, którą wysłałem w różne miejsca:

Do:

Temat: Permalinki.

Szanowni Państwo.

Jestem właścicielem bloga disable5.com – bloga zajmującego się problematyką osób niepełnosprawnych, zbudowanego na systemie wordpress.org – i przechowywanego na serwerach server24.co.il

Każdy post na moim blogu ma link, który do niego prowadzi – czyli permalink.

Poszukuję oprogramowania lub systemu w Internecie, dzięki któremu będę mógł rozpowszechniać wszystkie moje Permalinki tak szeroko, jak to możliwe w Internecie.

Znasz takie systemy lub oprogramowanie?

Pozdrowienia,

assaf benyamini,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

Izrael, kod pocztowy: 9662592.

Numery telefonów: w domu-972-2-6427757. telefon komórkowy-972-58-6784040. faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Permalinki blog disability5.com:

 

Lista numerowana:

https://docs.google.com/document/d/1hCnam0KZJESe2UwqMRQ53lex2LUVh6Fw3AAo8p65ZQs/edit?usp=sharing

 

lub:

https://dev-list-in-the-net.pantheonsite.io/2022/10/10/Permalinks-of-post…om-list-numbered/‎

 

Lista nienumerowana:

https://docs.google.com/document/d/1PaRj3gK31vFquacgUA61Qw0KSIqMfUOMhMgh5v4pw5w/edit?usp=sharing

 

lub:

https://dev-list-in-the-net.pantheonsite.io/2022/10/09/Permalinks-your-Fuss…-disability5-com/‎

 

2) Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il

lub: asb783a@gmail.com lub: assaf197254@yahoo.co.il lub: ass.benyamini@yandex.com

lub: assafbenyamini@hotmail.com lub: assaf002@mail2world.com lub: assaffff@protonmail.com lub: benyamini@vk.com lub: assafbenyamini@163.com

L. Poniżej znajduje się wiadomość e-mail, którą wysłałem do komitetu „Sal Shikum” Okręgu Jerozolimskiego Ministerstwa Zdrowia:

I myślę, że o wiele bardziej słuszne byłoby potraktowanie samych problemów w sposób rzeczowy – i nie lekceważenie potrzeby testowania lub korygowania niedociągnięć, które wskazałem tylko dlatego, że jestem zdefiniowany jako upośledzony umysłowo.

Nie mam wątpliwości, że gdyby dokładnie te same treści przesłał do Ciebie profesjonalista – pracownik socjalny, psycholog itp. potraktowałbyś to rzeczowo i poważnie – jednak pozwalasz sobie ujdzie to na sucho, gdy osoba, która zwraca uwagę na braki, jest emocjonalnie uszkodzona.

Bardzo mi przykro, że to jest takie postępowanie – i bardzo się z tego powodu złościę.

Oczywiście tak prowadzony system nigdy nie zdobędzie zaufania – przynajmniej nie dla mnie.

Pozdrowienia,

Asaf Benjamin.

Asaf Benjamin< assaf197254@yahoo.co.il >

Do: „Sal Shikum”, Jerozolima.

poniedziałek, 24 października o 11:07

We wszystkich tematach, w których do Państwa zwracałem się, i bez wyjątku, prowadzone jest przeze mnie już od wielu lat pogłębione badanie.

Gdyby rzeczywiście można było uzyskać rozsądne odpowiedzi na którykolwiek z tematów, którymi się zajmuję, to w ogóle nie zwracałbym się do ciebie.

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

 

W poniedziałek, 24 października 2022 o 10:38:49GMT+3, “Sal Shikum”, Jerozolima < jershikum@moh.health.gov.il > Napisany przez:

 

 

29 w Tishrei, 2018

24 października 2022

Numer referencyjny: 959424822

 

na cześć

Mr assaf benyamini

 

Temat: Twoja aplikacja do działu prawnego

 

Wysłano zapytanie dotyczące Twojego zgłoszenia do działu prawnego, w którym skarżysz się, że nie można skontaktować się z zespołem pomocy technicznej „Avivit”.

Wygląda na to, że istnieje tymczasowy problem z adresem e-mail miejsca, ale możesz skontaktować się z nim w inny sposób. Ponadto, ponieważ otrzymujesz 3 wizyty zespołu w tygodniu, możesz również uzyskać pomoc od zespołu, który przychodzi do Twojego domu.

Rozumiem, że jesteś zajęty wieloma sprawami, ale trudno jest odpowiedzieć na wiele zapytań, które przychodzą od Ciebie do naszego biura i byłbym wdzięczny, gdybyś mógł przeprowadzić bardziej dogłębne zapytanie przed zwróceniem się do różnych i licznych stron z tak wysoką częstotliwością.

Pozdrowienia,

Michał Cohen

Dyrektor rehabilitacji psychiatrycznej

Dystrykt Jerozolimy.

 

Kopia: Departament Prawny, Ministerstwo Zdrowia

Adwokat Sharona Ever Hadani, radca prawny

Pani Bat Sheva Cohen, koordynator dochodzeń publicznych, s. Psychiatra okręgowy

Pani Shira Bigon, koordynator dochodzeń publicznych, Sal Shikum

M. Poniżej wiadomość, którą wysłałem w różne miejsca:

Do:

Temat: okresy próbne.

Szanowni Państwo.

Od 2007 roku uczestniczę w zmaganiach osób niepełnosprawnych w Izraelu – a od 10 lipca 2018 robię to w ramach ruchu „Nitgaber” – transparentnych osób niepełnosprawnych, do którego dołączyłam.

Jednak jeśli chodzi o rozpowszechnianie naszego przekazu w Internecie i sieciach społecznościowych, napotykamy na bardzo istotną trudność: wielu z nas jest zmuszonych na co dzień decydować między zakupem podstawowych artykułów spożywczych a zakupem leków – i w tych warunkach jest to jasne że nie mamy i nie będziemy mogli mieć w najbliższej przyszłości żadnych budżetów na reklamę.

Myślałem o próbie obejścia tej trudności, dołączając do systemów reklamowych oprogramowania, które są w fazie rozwoju, dlatego w okresie próbnym, w którym nie masz pewności, czy system naprawdę działa, czy nie, nie pobieramy również opłaty za Użyj tego.

Dlatego moje pytanie brzmi: czy znasz witrynę lub system w sieci, gdzie możesz znaleźć uporządkowaną listę takich witryn?

Pozdrowienia,

Asaf Binjamin,

Kostaryka 115,

Wejście A-płaskie 4,

Kiryat Menachem,

Jerozolima,

IZRAEL, kod pocztowy: 9662592.

Numery telefonów: w domu-972-2-6427757. telefon komórkowy-972-58-6784040. faks-972-77-2700076.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Moje adresy e-mail: 029547403@walla.co.il oraz: asb783a@gmail.com oraz: assaf197254@yahoo.co.il oraz: ass.benyamini@yandex.com oraz: assaf002@mail2world.com oraz: assafbenyamini@hotmail.com oraz: assaffff@protonmail.com oraz: assafbenyamini@163.com i: benyamini@vk.com

3) Moja strona internetowa:disability5.com

N. Poniżej wiadomość, którą wysłałem do pracownika socjalnego towarzyszącego mi w mieszkaniu chronionym we wtorek, 25 października 2022 r. o godzinie 20:09:

Wieśniak

/

wysłano

Assaf Benjamin < assaf197254@yahoo.co.il >

Do:

sarahstora26@gmail.com

poniedziałek, 24 października o 16:47

Cześć Sarah:

Na ostatniej wczorajszej wizycie domowej ponownie dyskutowaliśmy o możliwości hospitalizacji w domu psychiatrycznym – i to próbując rozwiązać problem braku kontroli nad przyjmowanymi przeze mnie lekami psychiatrycznymi. Jak wyjaśniłam, kasa powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, której jestem członkiem, nie ma dofinansowania – a koszty hospitalizacji w takim domu dzisiaj są takie, że i tak nie mogę zapłacić. Przejście na innyhorganizacja utrzymania ziemijest dla mnie wykluczone: jeśli przeprowadzę się do innegohorganizacja utrzymania ziemi, wszystkie pieniądze, które zapłaciłem za ubezpieczenie na opiekę długoterminową w Clalithorganizacja utrzymania ziemi(który nazywa się “Clalit Mushlam”) odkąd przystąpiłem do tego programu 1 lutego 1998 roku pójdzie na marne i nie będzie się dla mnie liczył- A jeśli wstąpię do funduszu zdrowia, będę musiał rozpocząć całą opiekę długoterminową ubezpieczenie od początku. Obecnie mam 50 lat – i oczywiście w takim wieku ponowne uruchomienie ubezpieczenia pielęgnacyjnego i rezygnacja z ponad 24 lat, w których opłaciłem ubezpieczenie pielęgnacyjne, w którym jestem, jest bardzo nie opłacalne. W fachowym ujęciu ekonomistów (nie jestem ani ekonomistą, ani znawcą ekonomii – znam to pojęcie zupełnie przypadkiem) nazywa się to “

Pomyślałem, że spróbuję znaleźć rozwiązanie z innego kierunku: istnieje stowarzyszenie o nazwie „The Group Association”. Profesjonaliści, tacy jak pracownicy socjalni, psycholodzy, psychiatrzy lub inne dziedziny opieki medycznej, mogą złożyć do tego stowarzyszenia wniosek o finansowanie leczenia, które nie jest ujęte w koszyku zdrowia.

Ważne jest, aby zrozumieć, że hospitalizacja w domu psychiatrycznym w zdecydowanej większości przypadków nie jest uwzględniana w koszyku opieki zdrowotnej – a dziś nie stać mnie na opłacenie tej usługi prywatnie. Tak też jest w moim przypadku. Oczywiście takie zachowanie Państwa Izrael jest bardzo nieopłacalne nawet z czysto ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ kiedy ludzie są hospitalizowani z powodu sytuacji postępującego zaniedbania, koszty będą znacznie wyższe – ale taka jest rzeczywistość, której nie możemy zmiana.

“Stowarzyszenie grupowe” przyjmuje prośby o pomoc tylko od członków personelu medycznego, a nigdy bezpośrednio od pacjentów – iz tego powodu wszystkie moje dotychczasowe prośby do nich nie zostały zbadane ani rozpatrzone.

Czy możesz skontaktować się ze stowarzyszeniem grupy w celu uzyskania pomocy w tej sprawie?

Pozdrowienia,

assaf benyamini-mieszkaniec z mieszkania chronionego schroniska „Awivit”.

Post Scriptum. 1) Mój numer identyfikacyjny: 029547403.

2) Link do strony internetowej „stowarzyszenia grupowego”:https://hakvutza.org/

3) W naszej rozmowie zapytałeś, czy moja strona jest online. Cóż, moja strona internetowa na stronie disable5.com jest zdecydowanie online.

4) Wysyłam Ci wiadomość tutaj na WhatsApp, ponieważ wiadomość, którą próbowałem wysłać na adres e-mail sarahstora26@gmail.com , wróciła do mnie i nie została dostarczona do miejsca przeznaczenia, czyli do Ciebie. Próbowałem wysłać tę wiadomość z mojego adresu e-mail assaf197254@yahoo.co.il

O. Poniżej moja korespondencja z portalu społecznościowego LinkedIn:

napisać ten list.

Meshulam Gotlieb wysłał następujące wiadomości o 16:24

Zobacz profil

 

Meszulam Gotlieb 16:24

Chociaż bardzo doceniam twoją pracę, państwo Izrael ma wystarczająco dużo problemów na arenie międzynarodowej, zwracanie się do zagranicznych dziennikarzy o wydawanie naszych brudnych ubrań tylko wzmacnia ręce hejterów Izraela.

Mam nadzieję, że ponownie rozważycie i będziecie kontynuować żmudną walkę w granicach kraju

DZIŚ

Assaf Benyamini wysłał następujące wiadomości o 10:33

Zobacz profil Asaf

 

Assaf Benyamini 10:33 AM

Jak już wyjaśniłem, od wielu, wielu lat staram się prowadzić walkę w granicach kraju – a ponieważ żadna władza ani urząd rządowy nie jest chętny do pomocy, a państwo Izrael nalegało od wielu lat. lata po pozostawieniu osób niepełnosprawnych w mojej sytuacji bez odpowiedniego adresu w wielu kwestiach, właściwie nie mam wyboru ani opcji Inne. Z tych powodów zdecydowanie odrzucam twoją recenzję i myślę, że zawiera ona również bardzo duży stopień hipokryzji: w końcu gdybyś był w takiej sytuacji, zrobiłbyś dokładnie to samo (jeśli nie znacznie gorszy i bardziej rażący niż to). )… ale dlaczego miałbyś o tym myśleć? W końcu to nie t dotyczy Ciebie i nie ma z Tobą nic wspólnego – a właściwie nie ma nic wspólnego z nikim – i tak długo, jak ta polityka będzie kontynuowana, będę kontaktować się z jak największą liczbą miejsc. W tej sprawie nie przyjmę zamówień – nie powiesz mi z kim się kontaktować, a z kim się nie kontaktować!! Z pozdrowieniami, Asaf Binyamini.

P. Poniżej e-mail, który wysłałem do reżysera filmu Tali Ohion:

 

Asaf Benjamin< assaf197254@yahoo.co.il >

Do: Tali Ohaion.

Piątek, 28 października o 23:02

Witam panią Tali Ohion:

Z naszej korespondencji na portalu społecznościowym Facebook sprzed dnia czy dwóch zrozumiałem, że skontaktował się z Tobą telefonicznie dziennikarz, z którym skontaktowałem się przez portal społecznościowy LinkedIn.

Po naszej rozmowie próbowałem dowiedzieć się, kim był ten dziennikarz (mam bardzo dużą liczbę kontaktów w serwisie społecznościowym LinkedIn) – a kiedy wysłałem Ci wiadomość na Facebooku, jechałeś i z zupełnie zrozumiałych powodów nie byłeś w stanie sprawdź to w tym momencie.

Widziałem, że wiadomość została wysłana do Ciebie na Facebooku przez dziennikarkę Heather Hale – Czy to ona? A jeśli nie, czy możesz mi powiedzieć, kim jest dziennikarz, który się z tobą skontaktował?

Pozdrowienia,

assaf benyamini.

Q. Poniżej znajduje się wiadomość, którą wysłałem do amerykańskiej dziennikarki Heather Hale za pośrednictwem portalu społecznościowego LinkedIn:

Heather Hale

Połączenie drugiego stopnia

  • 2nd.d

Scenarzysta filmowy i telewizyjny, reżyser, producent w Heather Hale Productions

DZIŚ

Assaf Benyamini wysłał następujące wiadomości o 21:56

Zobacz profil Asaf

 

assaf benyamini 21:56

mój list do Heather Hale.

Niedawno pisałem do Was o problemach osób niepełnosprawnych. Po tym, jak zadzwoniłeś do Tali Ohaion – bardzo profesjonalnej i utalentowanej izraelskiej filmowca, napisała do mnie, że może chcesz przeprowadzić ze mną wywiad.

W każdym razie możesz wysłać mi e-mail na adres assaf197254@yahoo.co.il

Mówię po hebrajsku i czasami mam trudności z językiem angielskim – ale będę się starał, ponieważ kwestia osób niepełnosprawnych jest dla mnie bardzo ważna.

Więc możesz do mnie zadzwonić lub wysłać e-mail w każdej chwili.

Assaf Benyamini.

R. Oto kilka moich linków:

Ruch nadchodzi do bankierów

przygotowując który Breeze na niego

Tali Ohaion – bardzo utalentowany izraelski filmowiec

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *